Polska & Turcja – tylko biznes czy kierunek na strategiczne partnerstwo?

O politycznym zbliżeniu polsko-tureckim w ostatnich dniach, zakupie dronów, perspektywie partnerstwa i pomyśle zawiązania osi Warszawa-Ankara.

Zapraszam:

 

Krzysztof Wojczal

geopolityka, polityka, gospodarka, prawo, podatki – blog

48 komentarzy

  1. @PawełW – co do wyżywienia – to nie jest kwestia orania pola i obornika itp. “mało-przyjemnych” spraw w stylu jak za króla Ćwieczka. To kwestia zautomatyzowanej szklarniowej hodowli hydroponicznej – docelowo mikroalg [o wykładniczym wzroście biomasy – choćby spirulina i chlorella] – z przynajmniej 98% obiegiem zamkniętym wody – z pełną ochroną przed klimatem i przed świadomym “paskudzeniem” np. środkami ABC przez wrogich graczy [w podprogowej drabinie eskalacyjnej] – i z produktywnością całoroczną – o dwa rzędy wielkości większą od tej “tradycyjnej” na roli – na dodatek żywności całkowicie zdrowej – i bez całej szkodliwej i rujnującej chemii rolniczej. Środki techniczne już są. A że wielkie korporacje forsują GMO i przechwycenie kontroli produkcji żywności – tym bardziej trzeba się zorganizować. Zwłaszcza w strefie zgniotu – w ramach świadomej ucieczki do przodu. Wytworzenie takiej szklarni zautomatyzowanej – do powielenia na miliony w umownym “open source” z cała instrukcja produkcyjną dla drukarek 3D [w tym elektroniki sterującej – np. na przekaźnikach] – to kwestia ca 20 mln złotych max. Moim zdaniem – kto to dostrzeże – i zastosuje – wyrwie spod nóg dywanik macherom od totalnej kontroli ludzi. To także moim zdaniem jedyna sensowna droga na problem pomniejszania się areału rolnego na świecie. Bo “zielona rewolucja” w rolnictwie – oparta o mechanizacje i chemizację – już wyczerpała swój potencjał – a skutki “uboczne” – choćby skażenia chemicznego na skalę globalną – każą wycofać się z tej ścieżki. Kto to mógłby zrobić? – moim zdaniem firmy z sektora kosmicznego – które, tworzą habitaty dla symulowania pełnego cyklu życia np. na Marsie – czy na stacjach kosmicznych w misjach pozalinarnych. Bez produkcji żywności w obiegi zamkniętym – najefektywniej na mikroalgach – to niemożliwe. W Polsce takie habitaty-symulatory prowadzi np. Lunares, czy M.A.R.S. z PWr. Od strony samej automatyki i sensorów i efektorów – tu widzę PIAP Space i Creotech i innych. Co do mikroalg – też jest kilka ośrodków w Polsce, także komercyjnych – zainteresowanych i żywnością – i mikroalgami jako najbardziej perspektywicznymi biopaliwami nowej – III generacji. Powtórzę tylko – włożyłbym każde pieniądze w produkcję masową proekologiczna produkcję zdrowej żywności. W SWOT Polski, regionu czy świata – jest to wielka sposobność do wykorzystania – i zapobieżenia klęsce głodu w czasach Wielkiego Chaosu i Wielkiej Konfrontacji. Bo obecny system np. zmechanizowanych wielkich farm stanów rolniczych w USA – z długimi łańcuchami dostaw to proszenie się wręcz o kłopoty. Polecam “Sekundę za późno” Williama Fortschen’a – takie political-fiction – nader realistyczne i rzetelne – bo oparte o merytoryczny bezdyskusyjny raport z 2001 – całkowicie zlekceważony ze względu na medialny spektakl Word Trade Center. W skrócie – 3 bomby EMP – i pada komunikacja i rolnictwo zmechanizowane – i w USA umiera z głodu 80-90% ludzi. To właśnie na bazie tej książki zaczął się powszechny w USA ruch “prepersów” – oczywiście szykanowany i ośmieszany pod każdym względem w mainstreamie – bo bardzo niewygodny dla macherów od wdrażania totalnej kontroli społeczeństwa. Gdzie i głód jest jednym z “użytecznych” kijów dla wymuszenia posłuszeństwa w totalnym zamordyzmie. Tu nie chodzi o pieniądze, jak to głosi Rafał Ziemkiewicz – owszem, pieniądze są środkiem na pewnym etapie – wpieranie GMO i podcinanie suwerenności żywnościowej – to jeden z ważkich elementów i narzędzi wdrożenia totalnej DOCELOWEJ kontroli społeczeństwa. Do czego – z taranem “LGBTQX-gender-krytycznej teorii rasy” sprzymierzonej z ideologią szkoły frankfurckiej – zaczyna się zmierzać już otwarcie z całym szantażem terroru politpoprawnej “tolerancji” – pod sztandarem “postępu” i “wyzwalania” i wszelkiego wpieranego totalnie opium – dla zagonienia zdezorientowanych naiwnych mas w przepaść bez wyjścia.

  2. Jak widzę na przykładzie wypowiedzi Pana Strzemiecznego – nadal pokutuje wpojona nam [a wymyślona na Kremlu – dla zamazania orwellowskiego świata totalitaryzmu – i zwłaszcza paktu Hitler-Stalin] w PRL i post-PRL “jedynie słuszna prawda” o rzekomych różnicach, wręcz przeciwstawnych modelach hitlerowskiego narodowego socjalizmu i stalinowskiego komunizmu. Tymczasem – po odrzuceniu symboliki i deklaracji – cybernetycznie są to systemy identyczne w funkcjonowaniu i strukturze decyzyjnej i instrumentalnej. Nawet z punktu widzenia charakterystyki typów cywilizacji wg Konecznego – stanowią ten sam typ cywilizacji i “kultury”. Doskonale zrozumieli to Niemcy i ich szkoła frankfurcka – gdy potrzebowali się odciąć od III Rzeszy – to przyjęli nieco zmodyfikowany TEN SAM model – pod etykietką rzekomo “przeciwnego” marksizmu. Dlatego od 2017 KE oficjalnie czci Marksa i innych “postępowców” – właśnie po to – by Niemcy mogły wdrożyć możliwie gładko IV Rzeszę Paneuropejską – omijając demaskujące, kosztowne i co ważniejsze – nieskuteczne militarne podporzadkowanie Europy – a przechodząc od razu do sedna tej dominacji – czyli ustawiania pod siebie korzystnego podporządkowania reszty – z Mitteleuropą na czele. Z batem politpoprawności jako pretekstem do twardego dyscyplinowania centralną redystrybucją pieniędzy “unijnych” [czyli NASZYCH] za przypisywane nieposłusznym “winy” wg skrajnie zakłamanej i pod siebie uszykowanej ideologii – oczywiście odgórnie orzekanej i definiowanej przez Berlin w rękawiczkach Brukseli. Zresztą – odkrywcą nie jestem – toż Margaret Thatcher pierwsza lapidarnie ujęła sedno rzeczywistego projektu UE “to narzędzie do osiągnięcia niemieckiej hegemonii w Europie”. Oczywiście wywołała wielkie oburzenie – zwłaszcza w Berlinie – a było to w czasach, gdy UE jawiła się wszystkim jako dobry, bezinteresowny samarytanin pełen altruizmu, gdzie wg “hymnu” UE [Ody do radości] “wszyscy ludzie braćmi są”. Temu zakłamanemu, słodkiemu mirażowi wtórowały ze wszystkich sił [i wtórują] media – przedstawiające Niemcy jako “dojrzałą demokrację” i oczywista – jedynie słuszny wzór do naśladowania. Prawda jest skrajnie przeciwna – obecne Niemcy zbudowały elity nazistowskie, denazyfikacja skończyła się na kilkunastu wyrokach w Norymberdze “pod publiczkę” – zimna wojna spowodowała, że i w RFN i w NRD “stara gwardia” – sprawna instrumentalnie – nader szybko wróciła do łask na rzecz budowy siły i zasobów koniecznych na froncie zimnej wojny – polecam m.in. https://www.rp.pl/Rzecz-o-historii/309019905-Jak-nazisci-zbudowali-wspolczesne-Niemcy.html W RFN jeszcze w latach 60-tych niszczono dokumenty np. Bundesbanku – by przejąć bez śladu zagrabione depozyty – także te przechowane z pomocą banków szwajcarskich [bo taki warunek postawiły banki szwajcarskie odnośnie depozytów hitlerowskich – szwajcarscy bankierzy chcieli utrzymać swą renomę pewnego depozytariusza – ale nie chcieli kompromitacji, która by mogła spowodować katastrofalne następstwa]. Polecam “Państwo Hitlera” Goetz Aly – sporo pisze o bardzo brudnych nazistowskich podstawach obecnych Niemiec. Zresztą polecam tego samego autora “Unser Kampf ’68 – Gniewne spojrzenie w przeszłość” o nazistowskich korzeniach “rewolucji 68” – która była bazą dla współczesnej tzw. Starej Europy. Polecam też książkę “UE: Prawda na temat Czwartej Rzeszy: Jak Adolf Hitler wygrał Drugą Wojnę Światową” – napisaną przez parę autorów Daniela J Beddowesa i Falvio Cipolliniego – i to dekadę temu. Obecna forsowana “federalizacja” już otwarcie pokazuje realizację totalitarnego planu budowy IV Rzeszy Paneuropejskiej Berlina – tu maski opadły. Polecam też obejrzeć na YT [ https://www.youtube.com/watch?v=4ZaiXWWoNH4 ] wykład ś.p. prof. Wolniewicza pt “Bogusław Wolniewicz 70. TRZECIA RZESZA. CZWARTA RZESZA. Warszawa 25.11.2015” – gdzie dokładnie opisuje wszystkie “maskirowki” socjotechniczne, mające skrywać i odróżniać medialnie w zbiorowej świadomości TEN SAM MODEL HEGEMONICZNY III i IV Rzeszy. Jeżeli Pan Krzysztof pozwoli [?] – odniosę się też systematycznie – punkt po punkcie – merytorycznie w ujęciu systemowym do reszty manipulacji Pana Strzemiecznego. Tyle, że w takim razie proszę oponentów o konsekwencję, by znowu nie wołali wielkim głosem: “jakim prawem tyle piszę?”. Odpowiem krótko – bo sami temat wywołujecie – a ja chcę wszelkie półprawdy i przekłamania i robienie z igły wideł – i na odwrót – ukrywanie i marginalizowanie niewygodnych ZASADNICZYCH faktów – dokładnie do końca zdemaskować – i sprawy wyjaśnić – mierząc tą samą miarką.

    1. (…)Zresztą – odkrywcą nie jestem – toż Margaret Thatcher pierwsza lapidarnie ujęła sedno rzeczywistego projektu UE “to narzędzie do osiągnięcia niemieckiej hegemonii w Europie”.(…)
      Biorąc rozbieg to można stwierdzić, że USA to narzędzie osiągnięcia niemieckiej hegemonii na świecie… za dużó tego marksizmu kulturowego.

  3. Powtórzę z całą siłą: Panie Strzemieczny – wobec Pańskiego skandalicznego suflowania tezy “Jak porządki w UE się nie podobają to droga wolna… za Brytanii przewodem”. Dokładnie odwrotnie – Europę mafii trzeba zamienić w Europę praworządności i transparentności. Karząc surowo mafie polityczne eurokratów, które pchają nas do marksistowskiego totalitaryzmu [w istocie u źródeł – nowej odsłony nazizmu hitlerowskiego – wg szkoły frankfurckiej]. Jak trzeba – to urządzając PRZEZ NAS wpierw przygotowawczy Proces Norymberski 2.0. Najpierw w kampanii medialnej w Polsce – w tym na osobnym portalu internetowym – gdzie rozliczy się także zdradę UK, Francji, USA, Rosji. I potem – z “dogrywką” – demaskując fakty niewygodne dla innych graczy i grillując wszelkie antypolskie działania i kłamstwa i zamiatanie tego pod dywan w czasach i zimnej wojny i “jednobiegunowej chwili” – aż do chwili obecnej – wliczając obnażenie nędzy i zakłamania dezinformacyjnej maskirowki “postępowości rewolucyjnej” w Starej Europie i USA. Przy czym ważne – by ten NASZ przekaz – robiony bez szczypania “na całego” – był robiony we wszystkich językach – ZWŁASZCZA Azji i Afryki. Po to, by TAM ostro i zasadniczo odróżniali Polskę od kolonialno-imperialnego Zachodu – by postawić nas po jednej stronie barykady z Azją i Afryką. I najlepsze, że nie musimy kłamać – wystarczy prawda i fakty – mówione prosto w oczy. Krok po kroku, systematycznie – wręcz na chłodno. Musimy porzucić “walkę za Zachód”, poświęcanie się [i to za darmo – i przy pogardzie Zachodu] – w imię Zachodu i jego “wartości”. Bo te wartości już nie istnieją na Zachodzie [a to MY je chronimy i reprezentujemy] – a zaszywanie się w worku z przyszłym trupem [jak obrazowo mówi Ziemkiewicz] – to zwyczajna głupota. Nadchodzi nieuchronnie czas rozliczenia imperialno-kolonialnych brudów Zachodu przez Azję i Afrykę – więc ślepe i bezsensowne przyklejanie się do Zachodu TERAZ – to zwykłe samobójstwo. Tym bardziej, że zawsze nami gardzili na Zachodzie – i zawsze nas wykorzystywali. To kwestia elementarnego instynktu samozachowawczego – zwłaszcza w czasach, które nadchodzą, gdzie głównym problemem będzie PRZETRWANIE. Ani Azja ani Afryka nie da się nabrać na “rewolucję postępową” na Zachodzie i na deklaratywny “nowy początek” jako “grubą kreskę” rzekomo przekreślającą kolonializm i eksploatacyjny protekcjonizm Zachodu – bo to jest jednym z celów owej socjotechniki Zachodu. W tym przynajmniej względzie nasz obrót na zwycięzcę – na Azję z Afryką – musi być zrobiony już teraz. ZAWCZASU – by to procentowało dla nas w przyszłości. Bo przynajmniej na 95% Zachód czeka Wielkie Rozliczenie – niezwykle bolesne. Okres między 2035-2040 będzie decydujący – moim zdaniem wtedy skończy się Wielki Chaos [pułapka Kindlebergera], a rzecz przejdzie do Wielkiej Konfrontacji Militarnej – gdy Chiny wyjdą w pole – razem ze strategicznym sprzymierzeńcem – światem islamu. Jeszcze uwaga – już teraz powinniśmy na całego pokazać się jako państwo i naród po jednej stronie barykady z Azją i Afryką. Po to – by w okresie Wielkiego Chaosu nie wybuchały u nas bomby islamistów i innych graczy. I by nie dostawać “przy okazji” w toku walki niekinetycznej [np. ekonomiczno-finansowej] podczas rywalizacji Zachodu Z Azja i Afryką. I by zapewnić sobie pole do gry negocjacyjnej i realnego obrotu [w odpowiednim momencie – przed Wielką Konfrontacją – gdy Zachód będzie w rozsypce] – obrotu na Azję i Afrykę. Zacznijmy wreszcie myśleć logicznie i pragmatycznie o sobie, o swoim podstawowym interesie narodowym i racji stanu – ZAWCZASU.

    1. (…)Jak trzeba – to urządzając PRZEZ NAS wpierw przygotowawczy Proces Norymberski 2.0. Najpierw w kampanii medialnej w Polsce – w tym na osobnym portalu internetowym – gdzie rozliczy się także zdradę UK, Francji, USA, Rosji. I potem – z “dogrywką” – demaskując fakty niewygodne dla innych graczy i grillując wszelkie antypolskie działania i kłamstwa i zamiatanie tego pod dywan w czasach i zimnej wojny i “jednobiegunowej chwili” – aż do chwili obecnej – wliczając obnażenie nędzy i zakłamania dezinformacyjnej maskirowki “postępowości rewolucyjnej” w Starej Europie i USA.(…)
      Do przodu Panie Prokuratorze… ale pragnę zwrócić Panu najpierw na ukrywanie prawdy o zamachu w Smoleńsku pod pozorem zagrożenia epidemiologicznego.

      (…) Po to, by TAM ostro i zasadniczo odróżniali Polskę od kolonialno-imperialnego Zachodu – by postawić nas po jednej stronie barykady z Azją i Afryką.(…)
      Widzę, że w twojej wersji historii Liga Morska i Kolonialna nie istniała… w takim razie w skąd polska armia wytrzasnęła ORP Orła, który był Tajfunem tamtych czasów?

      (…)Nadchodzi nieuchronnie czas rozliczenia imperialno-kolonialnych brudów Zachodu przez Azję i Afrykę – więc ślepe i bezsensowne przyklejanie się do Zachodu TERAZ – to zwykłe samobójstwo.(…)
      Masz rację… w Kanadzie na tapetę właśnie weszło ludobójstwo kulturowe, w rozumieniu Lemkina (dał bardzo szeroką definicję… właściwie z gumy)… czynione rękami Kościoła Katolickiego.

      (…)Tym bardziej, że zawsze nami gardzili na Zachodzie – i zawsze nas wykorzystywali.(…)
      To zabawne, że my też gardzimy tymi na wschód od nas… do tego stopnia, że robimy bekę z ruskiej armii. A po ogłoszeniu kontraktu na F-35 są tacy co ogłaszają wygranie przez nas wojny.

      (…)Po to – by w okresie Wielkiego Chaosu nie wybuchały u nas bomby islamistów i innych graczy.(…)
      No to wzorem Trumpa trzeba zacząć budować mur graniczny… oczywiście za pieniądze Niemiec.

      1. Panie Strzemieczny – Pana “logika” i “argumentacja” polega na braku logiki i argumentacji do tematu – i doklejaniu “w odpowiedzi” do mojej analizy wrzutek o dwa rzędy wielkości słabszych względem poruszanych tematów. Medialnie może to chwytliwe – ale na poziomie argumentacji strategicznej – żałosne. Plus cały czas manipulacja – sprawy dużej wagi Pan marginalizuje – a ze spraw drugorzędnych robi “argumenty”. Cały czas usiłuje Pan sprowadzić dyskusję merytoryczna – prowadzona na chłodno wg wyważonej analizy – do emocjonalnego pieniactwa. Niektóre Pana wypowiedzi są wręcz zdumiewające: np. co ma katastrofa z 10.04.2010 do rzekomego suflowanego “przykrywania sprawy” przez COVID dekadę później? Albo – gdzie ja niby promowałem F-35A jako skuteczny [wręcz załatwiający wygranie wojny] oręż na Polskim Teatrze Wojny? A już bombastyczne porównania ORP Orzeł do “Tajfuna tamtych czasów” – !!! – i to rzekomo w kolonialnych celach – !!! – Pan zwyczajnie nie ma pojęcia o elementariach wojny morskiej i plecie Pan co popadnie. Tak dla Czytelników – OP klas Wilk i Orzeł były budowane głównie przeciw sowieckiej Flocie Bałtyckiej. Nie były szczególnie duże [Brytyjczycy, Francuzi, Amerykanie, Japończycy – budowali większe] – wyporność zapewniała dość duży zapas torped – ale przede wszystkim – długi czas patrolu. Bo ich zadaniem było blokowanie Floty Bałtyckiej u wyjścia Zatoki Fińskiej. Co do islamistów – nie chodzi wcale o budowanie murów – bo to by oznaczało właśnie bezskuteczność zwrotu polskiej polityki na Azję i Afrykę w jednym szeregu państw poddanych kolonialnej eksploatacji robionej przez zaborców, a potem systemy totalitarne [a i teraz – po wejściu do UE – jesteśmy traktowani jako kolonia do eksploatacji – bo to się kryje za pięknymi hasłami Berlina, Paryża itd]. Chodzi o to, by dzięki zwrotowi na Azję i Afryke i odróżnienie się “po jednej stronie barykady” – islamiści i wszelkiego typu radykalne ruchy Azji i Afryki – nie robiły zamachów w Polsce – i to z własnej woli – na podstawie decyzji danych grup ekstremistycznych. Czyli właśnie chodzi o to, by murów nie budować – a być bezpiecznym. Tu oczywiście udaje Pan “głupiego”, który nie rozumie, w czym proponowana siła mojej propozycji – i idzie w zaparte – suflując bezsens – przykład wręcz standardowy Pana “argumentacji”. “Kolonialna przeszłość” za II Rzeczypospolitej…. – dobre sobie – Liga Morska i Kolonialna miała za zadanie zintensyfikować handel, a nie budować kolonie. Wyjątkiem był Madagaskar, gdzie chciano tam przeprowadzić…wolną elekcję wyboru króla [nie żartuję – była nawet propozycja założenia odpowiedniej Ligi Monarchicznej] – jak ponad wiek wcześniej za Beniowskiego – który został wybrany demokratycznie w wyborach na Madagaskarze – i walczył przeciw kolonializmowi Francji [i do dziś jest symbolem walki z kolonializmem – podobnie jak Polacy na Haiti – zesłani do tłumienia powstania niewolników, a którzy walczyli razem z niewolnikami – przypomnę – Polacy zostali zesłani tam przez Francję] – i przeciw Francji Beniowski jako król toczył wojnę o niepodległość Madagaskaru – i za nią zginął. Znamienny był pomysł – zupełnie antykolonialny – Ligi Morskiej i Kolonialnej na osiągnięcie suwerenności Madagaskaru za II Rzeczypospolitej. Otóż promowano sprzedaż towarów z Afryki – owijanych w aluminiowo foliowe opakowania. Kulki z tych opakowań miały być zbierane – była nawet taka akcja wśród dzieci polskich – celem wykupu Murzynów – w Afryce i na Madagaskarze. Typowa naiwna romantyczna bohaterszczyzna polska w stylu “Za wolność naszą i waszą”…dość powiedzieć, jak wyśmiewali nas jako “skończonych głupków” za ten pomysł WSZYSCY imperialni kolonizatorzy z Europy…. To wtedy ponownie zaczęto lansować XIX wieczną tezę [zasłużoną właśnie ówczesnym dołączeniem Polaków do powstania niewolników na Haiti – ale i traktowaniem Polaków przez zaborców], że “Polacy to biali Murzyni Europy”. Co zresztą Hitler i Stalin [z pewną pośrednią pomocą zdrajców Polski – czyli UK, Francji i USA] nader efektywnie wdrażali w systemie niewolniczym… Z mojej strony mogę tylko powtórzyć tezę – winniśmy w narracji całkowicie odróżnić się od imperialno-kolonialnej Europy [wliczając do “przeciwnej strony barykady” ostatnie kolonialne imperium białego człowieka – jakim jest obecna Rosja]. Konsekwentnie – Polska powinna wejść w wielkie inwestycje w Afryce – np. zaczynając od Nigerii. Zamiast sprzedawać towary – czy eksploatować bogactwa surowcowe – powinniśmy w Afryce budować państwa od podstaw – budując kadry, przekazując know-how, budując infrastrukturę. Dając nie rybę – a wędkę – a nawet więcej [jeżeli wykorzystać tę czytelną analogię] – ucząc, jak zrobić własną wędkę – i kolejne wędki w długim, stabilnym trwaniu. I to REALNE działanie zaprocentuje w przyszłości – odróżniając nas konsekwentnie i od Zachodu i od Rosji i od ekspansji [de facto kolonialnej] Chin. Jednocześnie konsekwentnie obnażając i piętnując wyzysk w Afryce robiony przez koncerny – zwłaszcza te z buzią tak pełna krzykliwych frazesów o “postępie” i “wyzwalaniu” w stylu “LGBTQX-gender- szkoły frankfurckiej- krytycznej teorii rasy”…czyli pokazując drzewo po owocach…a raczej jądro ciemności obecnych wielkich graczy….co to nas ze wszystkich stron pouczają i chcą koniecznie karać z pozycji moralnych besserwisserów…. Wracając do inwestycyjno-konstruktywnego wielkiego wejścia “na całego” w Afrykę – to podpowiada zdrowa logika. Nie ma sensu rywalizować produktowo z silnymi graczami – bo to kopanie się z koniem i pewna przegrana. Natomiast mamy “towar” w postaci budowy państwa, społeczeństwa, gospodarki, stabilności – którego inni chciwi gracze [nastawieni na wyzysk Afryki] nie chcą świadomie dać Afryce – bo to podcina wprost kolonialny wyzysk i instrumentalne utrzymywanie Afryki w uprzedmiotowieniu – jako tworów marionetkowych. Czy byłaby na to kontra koncernów w rekawiczkach wszelakiej maści “postępowców”? – no jasne, że tak. I na to musimy przygotować wojnę totalna w narracji medialnej – dla obnażenia całej obłudy owych “postępowych” graczy – całkowicie odwrócić na nasza korzyść przekaz medialny – i łożyć w to ciężkie miliardy – z tubą wszelkich mediów na cały świat. Nie chować głowy w piasek – nie działać reaktywnie post factum z przyklejania nam gęby – czyli dotychczas zawsze systemowo przegranych, zawsze na zasadzie tych, co to się żałośnie tłumaczą , że garbu nie mają. To jest wojna – więc do realnych działań zróbmy totalną wojnę informacyjną – zwłaszcza kanałami mediów społecznościowych – tych Afryki i Azji. Bo tam wyłączenie Facebook’a niewiele da – bo tam królują inne media… Powtarzam: nasza polityka historyczna i przekaz medialny – winny być kierowane ZAWCZASU nie na “starych graczy” – ale na Azję i na Afrykę.

        1. (…)Cały czas usiłuje Pan sprowadzić dyskusję merytoryczna – prowadzona na chłodno wg wyważonej analizy – do emocjonalnego pieniactwa.(…)
          To nie ja wsadzam LGBT do goepolityki i polityki rozwoju kraju… ale pominę na tym, bo Pan Wojczal nas stąd pogoni.

          (…)Niektóre Pana wypowiedzi są wręcz zdumiewające: np. co ma katastrofa z 10.04.2010 do rzekomego suflowanego “przykrywania sprawy” przez COVID dekadę później?(…)
          To, że raport końcowy jest już gotowy tylko nie może być podpisany z racji zagrożenia COVID’em to jest oficjalne stanowisko Komisji Macierewicza. Na kilometr widać, że to jest tzw. choroba dyplomatyczna.

          (…)A już bombastyczne porównania ORP Orzeł do “Tajfuna tamtych czasów” – !!! – i to rzekomo w kolonialnych celach – !!!(…)
          ORP Orzeł do w Września był naj w każdej kategorii, a zatem porównanie do Tajfuna mam za słuszne. A co do jego zastosowań to się zapytam po co jest potrzebny oceaniczny okręt wojenny krajowi, który nawet teraz jest wybitnie lądowy, a wtedy dodatkowo odcięty od morza Prusami i Pomorzem. Ponadto przypominam, że Orzeł był ufundowany ze składek Towarzystwa Morskiego i (SIC!) Kolonialnego.

          (…)islamiści i wszelkiego typu radykalne ruchy Azji i Afryki – nie robiły zamachów w Polsce – i to z własnej woli – na podstawie decyzji danych grup ekstremistycznych(…)
          Znaczy uznają nas za dobrych Krzyżowców?

          (…)“Kolonialna przeszłość” za II Rzeczypospolitej…. – dobre sobie – Liga Morska i Kolonialna miała za zadanie zintensyfikować handel, a nie budować kolonie.(…)
          Przytoczę jedno zdanie, które jawnie zadaje kłam tej tezie… https://naszahistoria.pl/polskie-marzenia-o-kolonialnym-imperium-liga-morska-i-kolonialna/ar/11470758
          (…)„Żądamy kolonij dla Polski powinno się stać dziś hasłem całego narodu”

          – pisał na koniec artykułu Pankiewcz.(…)
          Artykuł Pankiewicza nie dotyczył Madagaskaru tylko Kamerunu.

          (…)Konsekwentnie – Polska powinna wejść w wielkie inwestycje w Afryce – np. zaczynając od Nigerii.(…)
          Popieram… ale najpierw wg. najpierw powinna uruchomić ten suwalski lewar, a następnie wybudować te wszystkie Via Intermarium.

          (…)Zamiast sprzedawać towary – czy eksploatować bogactwa surowcowe – powinniśmy w Afryce budować państwa od podstaw – budując kadry, przekazując know-how, budując infrastrukturę.(…)
          Też popieram, ale najpierw zacznijmy od nawiązania współpracy z tamtejszą Polonią, a następnie zbudowania koncernu medialno-komunikacyjnego.

          (…)Natomiast mamy “towar” w postaci budowy państwa, społeczeństwa, gospodarki, stabilności – którego inni chciwi gracze [nastawieni na wyzysk Afryki] nie chcą świadomie dać Afryce – bo to podcina wprost kolonialny wyzysk i instrumentalne utrzymywanie Afryki w uprzedmiotowieniu – jako tworów marionetkowych.(…)
          Jeśli towarem ma być zanarchizowane sądownictwo i udokumentowane powiązania o charakterze mafijnym na szczycie władzy to ja mówię… mają tego pod dostatkiem.

          1. W artykułach prasowych to można było cały świat podbić – też mi “polski kolonializm”. Liczą się DZIAŁANIA. A tu bilans jest paskudny dla starej Europy i Rosji – a my z naszą przeszłością zaborów, kolonizowania nas, wynaradawiania, wreszcie ludobójstwa [z Generalplan Ost dla wygubienia Polaków i “ostatecznego rozwiązania kwestii polskiej”] jesteśmy po jednej stronie barykady z Azja i Afryką. I to się liczy – i na tym powinniśmy jechać – jednocześnie grillując i Zachód i Rosję przed całym światem. A Pana wynurzenia nt ORP Orzeł i jego kolonialnej roli – po prostu bredzenie na siłę. Wedle tych bredni ORP Orzeł Czytelnik zaraz domniemywa, że okręt został zbudowany specjalnie do ludobójczej pacyfikacji dłubanek krajowców – albo wręcz jak Tajfun – do zmiatania całych krajów z powierzchni globu. Używa Pan bardzo bombastycznych i skrajnie przesadzonych wrzutek – na dodatek uszykowanych pod mentalność taniego filozofowania ze wsparciem “uznanych mądrości” spod budki z piwem. A z drugiej strony – totalny taran “LGBTQX-gender-krytycznej teorii rasy- szkoły frankfurckiej” do niszczenia całych społeczeństwa Zachodu – to wg Pana nie jest geostrategia? Wg mnie jest jest – i to w samym centrum – bo to jest wojna niekinetyczna – na skalę totalną – która w planie długofalowym ma przynieść miliardy ofiar likwidacji “zbędnego materiału ludzkiego” – pozbawionego jakichkolwiek praw. Zaś reszta niewolników – do przeróbek w Człowieka 2.0 – czyli transhumanizm w służbie totalitarnych elit. W porównaniu Z TAKIMI sprawami jakieś Pana narzekania na Banasia, Gowina – czy wielkim głosem piętnowane przez Berlin “straszliwe zamachy PISu na praworządność” czy “zamachy na wolne sądownictwo”- to wręcz bajeczki-kołysanki do czytania dzieciom na dobranoc. Najwięksi macherzy i mafiosi świata wielkim głosem piętnują Polskę za “nie praworządność” i za “łamanie demokracji”…myślę, że właśnie teraz Pan Bóg, mający pełen ogląd sprawy – przydziela im status największych hipokrytów od zarania dziejów… Mnie PiS się nie podoba – ale nie ze względu na jakieś “straszliwe łamanie praworządności” czy “faszystowskie metody” – tylko za strategicznie błędny kurs modelu rozwojowego Polski – za brak suwerennej długofalowej polityki zagranicznej opartej o geostrategię i real-politik – oraz za nieudolność instrumentalną i za marnowanie okien tylu różnych szans. Przypisywaniu mu cech “strasznego totalitaryzmu” jest zwyczajnym histerycznym bredzeniem bezczelnych mafijnych macherów Zachodu [wspomaganych zresztą przez Kreml – z wzajemnością] – przez propagandę gorsza od tej z czasów Hitkera i Stalina. Tym bardziej, że i na Zachodzie i w Rosji robią [licząc TĄ SAMĄ miarkę] rzeczy nieporównanie gorsze w danych obszarach – i nikt się nad tym nie pochyli – ani nawet słowa krytyki nie powie. Tak dla lektury – z serca “wzorcowej demokracji” i lidera postępu” – https://www.fronda.pl/a/niemcy-8-12-milionow-dzieci-juz-po-wojnie-torturowano-a-byly-wysylane-na-lecznie,164059.html Tu nie chodzi o sprawy incydentalne [na zasadzie wyjątków od reguły] – tu chodzi o cały system – i miliony ofiar. I ten system trzeba zatrzymać i zwalczać ze wszystkich sił każdymi środkami – inaczej ofiar będą miliardy. I to śmiertelne. Krótko: Niemcy winni zapłacić Polsce z nawiązką i z procentami 1 bilion euro, a sami winni zostać poddani decentralizacji na landy – bez rządu federalnego i bez armii federalnej. I dopiero po szczegółowej resocjalizacji i denazyfikacji przez 2-3 pokolenia – winni być dopuszczeni z prawem głosu do społeczności międzynarodowej. Nie mówię, że tak będzie, ani nawet, że to wykonalne – ale tak winno być – jeżeli społeczność międzynarodowa wykazuje elementarny instynkt samozachowawczy. Nie mówiąc o elementarnej sprawiedliwości – i zdrowej logice. I ten przekaz winien być rdzeniem naszej narracji wobec Niemiec i KE [jako narzędzia Niemiec] na umownym portalu globalnym Norymberga 2.0. A na razie niemiecka UE wykazuje objawy skrajnej aberracji i krytycznej utraty instynktu samozachowawczego – dokładnie wg schematu eksperymentu Calhouna – i daje się prowadzić w otchłań “ulepszonej” hybrydzie stalinizmu i hitleryzmu – szkole frankfurckiej – hybrydzie zbudowanej na gruncie “postępowego” neomarksizmu. A Kreml temu przyklaskuje – i Waszyngton też dołączył do tego obłędu z “krytyczną teorią rasy” – i najwyraźniej chce przejąć pałeczkę lidera owego “postępu”, który rozlewa się na cały Zachód…

          2. (…)Liczą się DZIAŁANIA. A tu bilans jest paskudny dla starej Europy i Rosji(…)
            Jakież to wygodne…

            (…)“ostatecznego rozwiązania kwestii polskiej”(…)
            Uważaj, bo kwestia żydowska przypomni sobie o Moczarze, co wpada do szerokiek kategorii ludobójstwa w rozumieniu Lemkina i o Kielcach co daje definicję ścisłą. A narody wschodu z kolei pamiętają jeszcze Burego i Ognia.

            (…)I to się liczy – i na tym powinniśmy jechać – jednocześnie grillując i Zachód i Rosję przed całym światem.(…)
            Lepiej nie jechać na jednym wózku z krajem, który ma Afrykę w nazwie, czyli RPA… i chyba nie za bardzo się da, z powodu Walusia.

            (…)Wedle tych bredni ORP Orzeł Czytelnik zaraz domniemywa, że okręt został zbudowany specjalnie do ludobójczej pacyfikacji dłubanek krajowców – albo wręcz jak Tajfun – do zmiatania całych krajów z powierzchni globu.(…)
            Ja tego nie powiedziałem, ale faktycznie niepodobna wymyślić inne cele dla oceanicznego okrętu wojennego kraju de facto odciętego od morza nawet regionalnego… teraz bardzo łatwo budujesz wizje rolowania Okręgu Kaliningradzkiego, ale mimo wszystko przypisujesz mu jakąś wartość bojową, jednak nie widzę jakbyś miał budować wizję wg. której ten nasz skrawek wybrzeża miałby być czym więcej jak kotłem, nawet totalnej neutralności III Rzeszy i nie blokowaniu takich placówek jak Westerplatte…

            (…)A z drugiej strony – totalny taran “LGBTQX-gender-krytycznej teorii rasy- szkoły frankfurckiej” do niszczenia całych społeczeństwa Zachodu – to wg Pana nie jest geostrategia?(…)
            Ktoś o ugruntowanej tożsamości nie potrzebuje Żelaznej Kurtyny, aby zachować integralność swojego światopoglądu… zatem nie uznaję ideologii za taran, a jeśli już to takie lekkie pchnięcie co powala kogoś kto ledwo stoi.

            (…)Mnie PiS się nie podoba – ale nie ze względu na jakieś “straszliwe łamanie praworządności” czy “faszystowskie metody” – tylko za strategicznie błędny kurs modelu rozwojowego Polski – za brak suwerennej długofalowej polityki zagranicznej opartej o geostrategię i real-politik – oraz za nieudolność instrumentalną i za marnowanie okien tylu różnych szans.(…)
            Ale za przekop, z którego wyparował bursztyn, pochwały od ciebie zebrał.

            (…) I to śmiertelne. Krótko: Niemcy winni zapłacić Polsce z nawiązką i z procentami 1 bilion euro, a sami winni zostać poddani decentralizacji na landy – bez rządu federalnego i bez armii federalnej. I dopiero po szczegółowej resocjalizacji i denazyfikacji przez 2-3 pokolenia – winni być dopuszczeni z prawem głosu do społeczności międzynarodowej.(…)
            DobraZmiana już dawno wyłączyła MularczykMode, a ty ostatnio eskalujesz do jakiejś ostateczności.

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *