Geopolityczne podsumowanie miesiąca – czerwiec [komentarz]

Ponieważ czerwiec był dla mnie bardzo pracowitym miesiącem (co widać po ilości zamieszczonych w tym okresie tekstów), wydarzenia tutaj wymienione odtwarzałem niejako po fakcie (nie śledziłem ich na bieżąco). Z tej przyczyny z jednej strony proszę o wyrozumiałość, gdybym przeoczył coś istotnego, z drugiej zachęcam do zamieszczania własnych propozycji w komentarzach. 🙂

 

2 czerwca – nowy rząd Katalonii zaprzysiężony

Nowy rząd, nowi ludzie – ten sam postulat. Niepodległość Katalonii. Źle to wróży całej Hiszpanii. Zwłaszcza, iż do tematu suwerenności wracają Baskowie…

 

5 czerwca – wotum zaufania dla nowego włoskiego rządu

Premier desygnowany przez Ruch Pięciu Gwiazd i Ligę – Giuseppe Conte, przy okazji głosowania senatu, zadeklarował chęć wprowadzenia „dochodu gwarantowanego”, walkę z migracją, otwarcie wobec Rosji i walkę z mafiami. Tym samym bardzo precyzyjnie określił się, po której stronie politycznej należy identyfikować jego i jego rząd (skoro dochód gwarantowany – to oczywistym jest, że mamy do czynienia z populistyczną lewicą, a nie jak wmawiają nam media głównego nurtu – skrajną prawicą). Dla spraw międzynarodowych istotne są dwa kolejne postulaty. Migracja i otwarcie na Rosję. Jeśli chodzi o to pierwsze, to opisany dalej szczyt UE jasno pokazuje, że w kwestiach migracji w UE nastąpiła równowaga sił w sporze. Właśnie dzięki Włochom.

 

6 czerwca – Hiszpania ma nowego premiera

Pedro Sanchez został zaprzysiężony na premiera Hiszpanii. Wydarzenie jest ważne w kontekście narastających problemów wewnętrznych w Hiszpanii. We wrześniu ubiegłego roku napisaliśmy obszerną analizę dotyczącą sprawy autonomii Katalonii (i nie tylko jej). W mojej opinii Madryt podjął już kilka znaczących dla wewnętrznej spójności kraju decyzji, a nowy rząd i nowy premier będą prawdopodobnie mieli ogromny wpływ na to, jak będzie wyglądać Hiszpania przez kolejne dziesięciolecia. Oby nowe władze tej słonecznej krainy wykazały się większą roztropnością niż poprzednicy. Choć mleko w dużej mierze już zostało rozlane. Czy uda się uspokoić poszczególne regiony? Kolejne lata zapewne przybliżą nas do odpowiedzi.

 

8 czerwca – szczyt Szanghajskiej Organizacji Współpracy w Qingdao

Zamieszczam jako ciekawostkę. Z tej przyczyny, że Xi Jingping odznaczył na tym szczycie Władimira Putina medalem przyjaźni, nazywając go przy tym najlepszym i najbliższym przyjacielem. Jestem ciekawy jaki medal otrzyma Putin od D. Trumpa na spotkaniu w Helsinkach 🙂 Dyplomacja – tutaj jako: uśmiechy, gesty i deklaracje 😉

Czyżby Putin wreszcie doczekał się sytuacji, w której każdy zabiega o jego względy?

 

8-10 czerwca – szczyt G7

Ciekawe przedstawienie. Kilka kłótni, wiele sporów i kontrowersyjne deklaracje. D. Trump wyraził żal, jeśli chodzi o nieobecność W. Putina na G7. Francja i Niemcy wyraziły niepokój w zakresie ceł USA nałożonych na europejską stal i aluminium. Jednocześnie wytknęły brak dotrzymywania przez USA umów (vide wycofanie się z porozumienia z Iranem). Premier Kanady grzecznie przytakiwał, póki D. Trump nie wyjechał. Wówczas tak się rozochocił w krytykowaniu amerykańskiej polityki, że rezydent Białego Domu postanowił się obrazić i nie podpisał wspólnego stanowiska kończącego szczyt G7 (albo G6+1, a nawet G6 vs 1 jak nazwali je niektórzy). Symbolem szczytu okazało się zdjęcie, które zamieszczono w tym artykule 🙂 Wszystko to było jedynie potwierdzeniem wcześniej prowadzonej polityki przez zainteresowane państwa.

 

10 czerwca –  protest Basków

Bardzo ważne wydarzenie w kontekście spójności Hiszpanii, a w konsekwencji całej Unii (bo to będzie miało przełożenie). Jeśli Baskowie połączą się z Katalończykami (w celu walki o własne państwa), wówczas Hiszpania zostanie całkowicie odcięta (na lądzie) od reszty Europy. Kraj Basków i Katalonia to niezwykle ważne dla Madrytu regiony. Pisałem o tym w zeszłym roku, zachęcam do przeczytania tych analiz.

 

12 czerwca – spotkanie Kim – Trump w Singapurze

To historyczne wydarzenie, wbrew oczekiwaniu niektórych, nie przyniosło wcale wielu konkretów. O ile sam jestem zdania, że dla USA szybkie pozbycie się problemu Północnej Korei jest zadaniem kluczowym, o tyle przestrzegam przez hurraoptymizmem, jeśli chodzi dotychczasowe osiągnięcia Amerykanów w tej kwestii. Tak na prawdę negocjacje wciąż trwają (mam na myśli rozmowy Waszyngton – Pekin). I wygląda na to, że nic nie zostało jeszcze przesądzone. Podpisanie przez Kim Dzong Una i Donalda Trumpa wspólnej deklaracji dotyczącej denuklearyzacji półwyspu to jedynie gest intencyjny. W takiej sytuacji Prezydent Stanów Zjednoczonych wiele ryzykuje, stawiając na Kima i wyrażając w stosunku do niego zaufanie.

Z drugiej strony zastanawiam się, czy nie jest to celowa pułapka zastawiana na Koreę Północną i jej dyktatora. Ponieważ ewentualne „ośmieszenie” D. Trumpa, może zostać potraktowane jako doskonały pretekst do podjęcia bardzo stanowczych działań (z militarnymi włącznie). Czyli z jednej strony Kim ma opcję podjęcia współpracy z USA, z drugiej musi uważać, by nie dać casusu belli dla USA. Takie postępowanie amerykańskiego prezydenta może być elementem gry polegającej na przeciąganiu Korei Północnej na swoją stronę, z pominięciem interesów Chin. Upodmiotowienie Kim Dzong Una jako samodzielnego gracza (a taki wymiar symboliczny miał szczyt w Singapurze), również może wpisywać się w tego rodzaju taktykę polityczną. Prawdą jest, że bez Pekinu, Korea Północna prawdopodobnie już dawno musiałaby ogłosić kapitulację (Pjongjang jest przecież zależy od chińskich dostaw surowców, towarów, a nawet żywności). Ponadto Chiny zawsze mogły łatwo wywierać militarną i polityczną presję na Koreę Północną (wspólne granice i bliskość stolic obu państw).  Ale czy Amerykanie nie byliby wstanie zastąpić Korei Północnej dotychczasowego partnera? Wpięcie gospodarki Korei Płn. do światowego rynku handlowego, zagwarantowanie bezpieczeństwa, udzielenie stosownej pomocy gospodarczej – to wszystko leży w możliwościach USA, a także jej partnerów z regionu (Korea Południowa i Japonia). Przed jednoznaczną oceną działań Donalda Trumpa, warto spojrzeć na sprawę również od tej strony.

Choć w mojej opinii gra ta jest obarczona wysokim ryzykiem, jeśli chodzi o możliwość odniesienia sukcesu. Niezależnie od tego, co obieca Donald Trump, Chiny mogą wyrównać ofertę lub ją nawet przebić (na wielu płaszczyznach choćby np. w kwestii inwestycji). Nie bez znaczenia jest również kwestia wiarygodności. Pekin to wieloletni partner Pjongjangu, podczas gdy USA było dotąd postrzegane jako wróg i potencjalny agresor. Jednocześnie wszyscy powinni pamiętać o sprawie irańskiego porozumienia, z którego USA wycofało się zupełnie oficjalnie i swobodnie.

Jedynym na prawdę istotnym atutem USA jest to, że nikt inny tylko Stany Zjednoczone mogą wpiąć Koreę Płn. do międzynarodowego systemu handlowego (Chiny takiej władzy nie mają, co pokazuje obecny stan gospodarczej i politycznej izolacji Korei Płn.). Dodatkowo D. Trump ma świetny argument na to, że „globalizacja” może pomóc północnej stronie półwyspu. Wystarczy, że wskaże przykład dynamicznej i świetnie rozwijającej się Korei Południowej, która w zestawieniu z północnym sąsiadem nie pozostawia złudzeń w zakresie tego, czyja przyjaźń (Chińska i Rosyjska czy Amerykańska?) bardziej się opłaca…

Osobiście uważam, że Kim pozostanie wierny Pekinowi (Korea Płn. wytrzymała tyle lat wrogości USA, że wytrzyma i jeszcze trochę, jeśli pomogą Chińczycy), jednak pokusa jak widać istnieje.

 

14 czerwca – wizyta Mike Pompeo w Pekinie

To znamienne, że sekretarz stanu USA wizytuje stolicę Chin już dwa dni po historycznym szczycie Korea Północna – Stany Zjednoczone. W mojej ocenie potwierdza to narrację, zgodnie z którą Kim Dzong Un jest jedynie narzędziem w rękach Xi Jingpinga, a negocjacje tak na prawdę są prowadzone na linii USA – Chiny.

 

14 czerwca – Asad: irańskie siły zostaną w Syrii

Jeśli przywódca Syrii przedstawia takie stanowisko, oznacza to, że wojna w Syrii wcale nie dobiega końca, a walka o jego głowę wciąż będzie trwała.

 

15 czerwca – wojny handlowej ciąg dalszy

USA nałożyły kolejne cła na towary z Chin. Pekin oczywiście odpowiedział. Oznacza to ni mniej ni więcej tyle, że kwestia półwyspu północnokoreańskiego wcale nie jest jeszcze rozwiązana (póki Kim Dzong Un nadal jeździ do Pekinu na konsultacje). A skoro Chiny twardo opierają się hegemonowi, to Donald Trump wraca do rozmów z Rosją. O czym dalej 🙂

 

19 czerwca – spotkanie premiera Izraela z królem Jordani

Nie do końca jeszcze rozumiem, co to oznacza, ale coś na pewno. Najpierw Natenjahu spotkał się z przywódcą Jordanii, a następnie król wizytował Waszyngton. Warto to zestawić z wcześniejszym wydarzeniem, bowiem 11 czerwca poszła w świat informacja, że Arabia Saudyjska, Kuwejt i Zjednoczone Emiraty Arabskie udzielą finansowej pomocy dla znajdującej się w trudnej sytuacji ekonomicznej Jordanii. Czyżby państwo to chciało nieco zarobić na tym, że nie okazuje wrogości Izraelowi i nie wspiera antyżydowskiej koalicji arabskiej?

 

19-20 czerwca – trzecia wizyta Kima w Pekinie

Co miałem w tej kwestii napisać, napisałem już wcześniej. Po spotkaniu w Singapurze, zarówno przedstawiciele USA jaki Korei Płn. natychmiast udali się do stolicy Chin. To o czymś świadczy.

20 czerwca – macedoński parlament ratyfikuje zmianę nazwy państwa

Tym samym możemy już śmiało mówić o przyszłym rozszerzeniu UE i NATO o Republikę Macedonii Północnej. Rozszerzeniu, które dotychczas było blokowane przez Grecję, właśnie z uwagi na nazwę państwa (dotychczasowej Grecy nie uznawali).

 

21 czerwca – szczyt Grupy Wyszehradzkiej

Szefowie rządów: Polski, Węgier, Czech i Słowacji spotkali się by przedyskutować kwestie dotyczące migracji do Europy oraz budżetu unijnego. Szczyt V4 obejmował również rozmowy z kanclerzem Austrii – Sebastianem Kurzem. Spotkania te z pewnością były przygrywką do późniejszego szczytu UE, który  dotyczył głównie problemu z imigracją. Niewątpliwie wynegocjowany na szczycie UE kompromis (m.in brak przymusowej relokacji) należy uznać za sukces. Sukces, który z pewnością rodził się między innymi właśnie na szczycie V4 (choć należy pamiętać o tarciach na linii niemieckich partii rządzących CDU-SCU oraz dużej roli Włochów, których nowy premier  – Giuseppe Conte, również sprzeciwiał się kontynuowaniu dotychczasowej polityki migracyjnej UE).

 

22 czerwca – koniec kryzysu w Grecji (serio?)

Tak przynajmniej ogłosił premier tego kraju Aleksis Cipras zakładając jednocześnie krawat. Co miało być symbolem wyjścia Grecji z kryzysu. Oby krawat nie stał się symbolem politycznej pętli, którą premier  Cipras sam sobie zawiązał na szyi. Grecja jest bliżej kolejnego gospodarczego tąpnięcia, niż wyjścia na prostą i lepiej o tym pamiętać.

 

22 czerwca – Unijne „cła odwetowe” wobec USA

Tego dnia zaczęły obowiązywać cła nałożone przez UE na towary pochodzące z USA. Cła dotyczą towarów o wartości 2,8 mld euro, jednak Komisja nie wyklucza zwiększenia zasięgu swoich regulacji (tak by odpowiedzieć w sposób porównywalny na amerykańskie cła dotyczące stali i aluminium).

 

22 czerwca – USA przedłużyło sankcję na Koreę Północną

Co oznacza jedno. Jest jeszcze dość daleko od uregulowania wszystkich kwestii związanych z pokojem na półwyspie koreańskich. Jednocześnie warto podkreślić gest dobrej woli, jakim z pewnością jest zawieszenie manewrów wojskowych przeprowadzanych przez Koreę Południową i USA.

 

24 czerwca – wyborcze zwycięstwo Erdogana

Recep Erdogan będzie sprawował urząd prezydenta Turcji przez kolejną kadencję. Pomimo dość niejednoznacznych relacji pomiędzy Waszyngtonem, a Ankarą (Turcy oskarżają Amerykanów o zorganizowanie nieudanego przewrotu), prezydent Donald Trump nie omieszkał pogratulować zwycięzcy. Warto odnotować fakt, iż oficjalnie w wyborach udział wzięło 87% osób uprawnionych do głosowania.

 

25 czerwca – list intencyjny w sprawie Europejskiej Inicjatywy Interwencyjnej

Innymi słowy: Francja, Niemcy, Belgia, Dania, Holandia, Estonia, Portugalia, Hiszpania i Wielka Brytania (!) wyraziły wolę utworzenia europejskich sił zbrojnych. Ciekawostką jest deklaracja Wielkiej Brytanii, co może sugerować, że:

  1. a) Wielka Brytania nie czuje się bezpiecznie w NATO i w sojuszu z USA i zaczyna się orientować na Europę… (która to teza raczej nie trzyma się… logiki),
  2. b) Inicjatywa utworzenia europejskiej armii została z góry „opieczętowana” przez Stany Zjednoczone. Innymi słowy USA zgodziło się na podjęcie takiego kroku, ale tylko pod warunkiem uczestnictwa w nim swojego przedstawiciela i najbliższego sojusznika – Wielkiej Brytanii.

Być może „zgodziło się” to za mocno powiedziane, w każdym razie póki co, USA nie torpedują tego pomysłu (przynajmniej ja nie słyszałem wypowiedzi ze sprzeciwem) – prawdopodobnie właśnie ze względu na Wielką Brytanię.

 

26-29 czerwca – wizyta szefa Pentagonu Jamesa Mattisa w Pekinie

Kolejna wizyta przedstawiciela władz USA w Chinach. Tematem rozmów była oczywiście denuklearyzacja (a może nawet demilitaryzacjia?) Korei Północnej.

 

27 czerwca – królowa zatwierdziła Brexit

Brytyjska monarchini podpisała Akt o Opuszczeniu Unii Europejskiej, co ostatecznie ma się wydarzyć w dniu 29 marca 2019 roku. Od tej chwili już nikt nie powinien mieć wątpliwości, że Brexit jest na serio.

 

27 czerwca – Polsko-Izraelska deklaracja (i zmiana ustawy o IPN)

O tym pisano już wiele. Odnotujmy tylko, że :

1) Premier Polski uznał to, jako wielkie polskie zwycięstwo.

2) Izraelskie media odtrąbiły to, jako żydowski sukces.

Czyli, albo wszyscy są szczęśliwy, albo… Ktoś tu kłamie.

 

Szczyt UE – 28-29 czerwca

Ciekawe wydarzenie, jeśli chodzi o dwie kwestie. Pierwsza: kompromis w sprawie migracji. Jak pisałem wcześniej, w mojej opinii duży sukces grupy sprzeciwiającej się polityce promowanej przez Berlin. Niewątpliwie Włochy, CSU, V4 + Austria osiągnęły cel. Jak widać, Europa zaczyna zmierzać w innym kierunku, jednak trzon się nie zmienia (Paryż-Berlin). To będzie powodowało dalsze konflikty wewnątrz UE i kontynuację tendencji rozpadania się Unii. O ile łatwo było dyscyplinować samotne Węgry, a następnie Polskę o tyle znacznie trudniej będzie to robić w stosunku do szerszej koalicji, w której znalazły się np. Włochy.

Drugą istotną kwestią jest przedłużenie sankcji wobec Rosji. I tu niezorientowani mogliby się zdziwić. Bo to nie leży ani w interesie Francji, ani Niemiec, ale i także np. Włoch czy nawet Węgier. Jedynym lobby w tej kwestii jest wychodząca z UE Wielka Brytania no i… Polska. Czy państwa te posiadają aż taką dużą siłę przebicia, by dyktować politykę międzynarodową dla całej Unii? A może jednak USA posiadają jeszcze całkiem sprawny lewar na europejskie stolice?

 

28 czerwca – Rosja wycofuje kolejnych żołnierzy z Syrii

Innymi słowy, Rosja chętnie broniła Asada przed wspieranymi przez USA terrorystami i buntownikami – jednak nie zamierza występować przeciwko działaniom Izraela.

 

28 czerwca – ustalono datę spotkania Trump – Putin

16 lipca. Helsinki. Wielu zapowiada, część wręcz obawia się, że helsińskie spotkanie może okazać się przełomowym dla relacji USA i Rosji. Czyżby była to zapowiedź Drugiej Jałty? Istotne jest to, że Amerykański prezydent spotka się z przywódcą Rosji tuż po szczycie NATO (11-12 lipca) i wizycie w Wielkiej Brytanii (13-14 lipca).

Warto podkreślić, iż Donald Trump nie przekreśla uznania przez USA aneksji Krymu, co wywołało prawdziwą burzę i przerażenie na Ukrainie.

Po rozmowie z Johnem Boltonem (który wizytował Moskwę), doradca prezydenta Władimira Putina – Jurij Urszakow stwierdził, iż szczyt Trump-Putin będzie miał ogromne znaczenie dla świata.

Czyżby?

 

29 czerwca – krwawe wybory w Meksyku

To się nazywa prawdziwa selekcja naturalna. Do władzy dochodzą najlepsi, najbardziej wytrwali i ci… Którzy nie dali się zabić. 133 zabójstw politycznych w czasie trwania kampanii wyborczej. To się nazywa walka o władzę…

 

30 czerwca – Arabia Saudyjska zwiększy wydobycie i produkcję ropy

Teoretycznie jest to spowodowane ponowną izolacją Iranu. W praktyce może uderzyć również w interesy Rosji. No, ale przecież D. Trump musi mieć jakieś argumenty podczas rozmowy z W. Putinem w Helsinkach.

 

30 czerwca – Korea Północna nadal rozwija program atomowy

Czyli póki co, bez zmian. Rozmowy trwają.

 

 

Krzysztof Wojczal

geopolityka, polityka, gospodarka, prawo, podatki – blog

12 komentarzy

  1. Jak zwykle ciekawie i konkretnie. Z niecierpliwością czekam na Pana teksty! 🙂

    Katalonia i Baskowie oraz ich ewentualne oddzielenie się. Bardzo ciekawy temat – historycznie chyba mają do tego prawo. Bardzo dziwne jest stosowanie podwójnych standardów przez UE (i nie tylko) dla brutalnej władzy Hiszpanii która nie pozwalała na wolne wybory. Wyobrażam sobie co by się działo na świecie gdyby w Polsce coś takiego zrobili. W każdym razie Katalonia oraz Baskowie mają chyba trochę inną mentalność od reszty Hiszpanii. Czy są bardziej pracowici? Nie wiem ale z pewnością reszta kraju boi się odcięcia bogatszych części. Z drugiej strony Katalonia oraz Baskowie mogą na tym bardzo dużo stracić – wycofanie kapitału, itp. Chyba lepiej by zrobili gdyby działali na zasadzie bardzo niezależnego szwajcarskiego kantonu lub stanu, który ma niemal pełną autonomię ale dalej jest częścią Hiszpanii. Tylko czy w ogóle mogą jeszcze coś zrobić? Zobaczymy!

    Co do ostatnich szczytów UE – rzeczywiście chyba nastąpił przełom pod względem polityki imigracyjnej. Ciekawi mnie czy byli tak długo ślepi czy może to się opłacało? Pomoc na miejscu, oddzielanie imigrantów ekonomicznych – to są absolutne podstawy i dziwi mnie, że wcześniej byli tacy nieracjonalni. W świetle tych tendencji oraz porozumienia Polski z Izraelem, możemy chyba mówić o powolnym odbudowywaniu PRu naszego kraju na arenie międzynarodowej?

    Co do Trumpa i negocjacji z Chinami i Rosją – jedno jest pewne, nadchodzi zmiana. Jest coraz bliżej do jakiegoś porozumienia. Jestem bardzo ciekawy co będzie na szczycie NATO, o czym porozmawiają w Wielkiej Brytanii i finalnie co wyniknie ze spotkania w Helsinkach. Czy naprawdę będzie tak bardzo historyczne?

    To wsyzstko wygląda na nadchodzące przebiegunowanie intencji największych mocarstw. Pytanie tylko czy Polska jest tutaj tylko cieniem? Kiedy będzie aktywnym negocjatorem? Czy trójmorze ruszy w końcu do przodu czy może będzie zablokowane przez Putina?

    1. Spoko – za co zostało przehandlowane porozumienie Polski z Izraelem? Bo nie że za darmo-w stosunkach z żydami nie ma mowy.
      Druga sprawa – nie będzie nigdy porozumienia USA – Chiny ze względu na to ,że Chiny są pretendentem do hegemonii. Zgodnie z tym co już dawno mówią inni – zaczyna się przeciąganie Putka na swoją stronę – oby nie kosztem naszym skoro już daliśmy dupy izraelowi.

    1. Przyznaję się bez bicia, że w celu nadrobienia informacji z miesiąca (jak pisałem w artykule, byłem nieco wyłączony z obiegu) najłatwiej mi było otworzyć archiwum informacyjnego giganta i przejrzeć strona po stronie (40 stron po kilkadziesiąt info na każdej).
      Gdybym miał przerobić w podobny sposób kilka innych źródeł, nie dałbym rady 🙂

      Stąd, wyjątkowo, odnośniki tylko do tvnu 🙂

      Co nie zmienia faktu, że moja interpretacja tych samych info różni się od tej mainstreamowej w sposób istotny.
      pozdrawiam
      KW

    1. Z pewnością było mi wygodniej, ale żeby od razu tak na „łatwiznę”? 🙂 Trochę mnie to pracy kosztowało, a chodziło o zebranie wydarzeń, a nie o podawanie fajnych linków do ciekawych portali (linki podaję tylko po to, by było wiadomo, że sobie tego wszystkiego nie wymyślam).
      A tak merytorycznie, czy jakiegoś info zabrakło? 🙂
      Bo to jest jednak chyba najważniejsze…
      pozdrawiam 🙂
      KW

  2. Zabrakło ważnej informacji, rosja z okazji mundialu, podniosła wiek emerytalny 😉 kolos chwieje się na glinianych nogach coraz bardziej. I pytanie co zaważyło na zmianie nowelizacji do nowelizacji ustawy o IPN?

    1. Sprawę podniesienia wieku emerytalnego uznaję to jako sprawę wew. Rosji. 🙂
      Ustawa o IPN jest z kolei mało istotna. Znacznie bardziej istotna była nowela ustawy reprywatyzacyjnej, która została już wcześniej wrzucona do kosza…
      pozdrawiam 🙂
      KW

  3. Nie ukrywam rozczarowania w porównaniu do ostatnich trochę słabo ale może to wcześniejsze wpisy były bardzo dobre a ten jest tylko przyzwoity.

  4. Panie Krzysztofie, dziękuję za świetną garść informacji. Wszelkie inne media się umywają przy takim komentarzu, choć jest on w pigułce.

    Jestem dość nowym czytelnikiem, jednak szybko zagościł Pan w moim RSSie 🙂 Proszę robić to, co Pan robi z blogiem dalej, będzie tylko lepiej 🙂

    Pozdrawiam

Dodaj komentarz