Polska hubem gazowym po 2022 roku (audio)

Wersja audio tematu dotyczącego polskich inwestycji infrastrukturalnych dotyczących przesyłu gazu “do” i “z’ Polski. A także kilka słów komentarza do dzisiejszych wydarzeń związanych z brakiem porozumienia pomiędzy Rosją i Arabią Saudyjską (OPEC) w sprawie wydobycia ropy naftowej.

 

Krzysztof Wojczal

geopolityka, polityka, gospodarka, prawo, podatki – blog

5 komentarzy

  1. Czyli co do Europy – Rosja zamierza wyprzedzająco dumpingiem cenowym załamać ekspansję amerykańskiego LNG [i katarskiego – ogólnie muzułmańskiego” gazu LNG]. W tym układzie Kreml liczy, że Europa, kalkulując tańszy gaz z Rosji, nie zbuduje instalacji pod amerykański LNG – i wygra dumpingiem większość tego rynku – dumpingiem, bo wspierając się na rezerwach walutowych. No i decyzja Rosji to uderzenie z Saudami [i z Izraelem w cieniu] w Iran i pośrednio w Chiny – złamanie Jedwabnego Szlaku idącego przez Iran, bo Iran przyparty do narożnika, bardzo łatwo i relatywnie szybko wplącze się w wojnę z USA [też sprowokowanym do działania]. A to właśnie przerwie Jedwabny Szlak droga południową [poza zasięgiem kontroli Rosji] i zniszczy budowane rurociągi do Chin. Ta wielka wojna w Zatoce, tak wyczekiwana przez Kreml, a obecnie przyśpieszana już twardymi działaniami, w rezultacie dramatycznie podniesie ceny przeliczeniowej baryłki – a Rosja w takim układzie zgarnie większość brakujących wolumenów, utwierdzi swa pozycję wymuszonymi kontraktami długoterminowymi – przynajmniej w pierwszej fazie po kosmicznej cenie nawet ca 180-200 dolarów dla przeliczeniowej umownej baryłki. W takim układzie – mimo braku pełnego przygotowania US Navy i lotnictwa i USMC [moim zdaniem ta gotowość to najszybciej 2023] – ta wojna w Zatoce przeciw Iranowi i sojusznikom – może wybuchnąć także przed 2023. Czyli oficjalnie wojnę wywoła USA, faktycznie zaś jej zapalnikiem jest triada Rosja-Saudowie-Izrael.

  2. Łatwiej nam będzie reeksportować narkotyki niż gaz. Policzmy, będziemy mieć możliwość sprowadzenie do kraju max 7,5mld z terminala, 8mld BP i 4mld własne wydobycie, razem ok 20mld. Dzisiaj nasze potrzeby to ponad 17mld i będą rosły. Pływający terminal w Gdańsku, to rozwiązanie tymczasowe i drogie. Jakoś mi się to nie spina.

    1. A do tego dodajmy sprawę z kontraktem jamalskim… jeszcze nie ma nawet ogłoszonego przetargu na Baltic Stream, na którym cała ta sprawa wisi, a już DobraZmiana już buńczucznie ogłosiła, że go nie przedłuży. Zatem może być gorąco… a jeszcze się nie zaczęły się wrzutki o rewelacjach Leppera co dotyczyły tego kontraktu.

    2. Cała ta konstrukcja myślowa opiera się na wierze w Baltic Pipe i tani gaz z USA. DobraZmiana nie potrafi zbudować w przewidywalnej przyszłości BP a nie wiadomo kto by potrzebował od nas gazu Bałtowie mają jeden statek do odbioru gazu mogą również mieć następny i nie brać od nas gazu. Południe Europy ma gazociągi i nie ma potrzeby brać gazu z północy. Sprowadzi się to do tego że skoro wypowiedzieliśmy umowę Jamalską to za dwa lat w popłochu będziemy negocjować z ruskimi albo kupować rosyjski gaz do niemców.
      Myślę że Arabia Saudyjska ma problemy finansowe i musi sprzedawać za wszelką cenę

Dodaj komentarz