Mała? Wielka? – Jaka ma być polska armia? [Video]

O tym, czy spór o liczebność armii powinien być pierwszoplanowy i dlaczego wielkość armii powinna być jedynie wynikową wymaganego przez wojskowych potencjału oraz możliwości budżetowych. Zapraszam 🙂

Krzysztof Wojczal

geopolityka, polityka, gospodarka, prawo, podatki – blog

10 komentarzy

  1. Armia nie mała/duża tylko optymalna pod budżet, geografię, przeciwnika i ład światowy.
    W odmętach forum wieżowców można znaleźć:
    1987: 13 Dywizji, 23 Pułki pancerne, 30 Pułków zmechanizowanych;
    1993: 11 Dywizji, 3 Pułki pancerne, 26 Pułków zmechanizowanych(zreformowanych);
    1996: 10 Dywizji, 10 Brygad Pancernych, 20 Brygad Zmechanizowanych;
    1999: 7 Dywizji, 8 Brygad Pancernych, 14 Brygad Zmechanizowanych;
    2002: 4 Dywizje, 5 Brygad Pancernych, 11 Brygad Zmechanizowanych, wydatki na obronę 14,7mld; 2011: 3 Dywizje, 3 Brygady Pancerne, 8 Brygad Zmechanizowanych, wydatki na obronę 26,7mld; 2021: 4 Dywizje, 4 Brygady Pancerne, 8 Brygad Zmechanizowanych, wydatki na obronę 58mld; Realne PKB wzrosło przez ten czas 2,5x, geografia się nie zmieniła, przeciwnik odbudowuje armię a na Pacyfiku robi się coraz cieplej. Wnioski niech każdy wyciąga sam.

  2. Śledzę debatę na temat liczebności sił zbrojnych. Słucham teraz gen. Samola, który broni wzrostu ilościowego. Jak na razie wnioski – ze strony rządu ogólniki, brak odnoszenia się do podstawowych argumentów przeciw. Konkluzja – co najmniej brak planu.

    Hipoteza w ciemno: rząd nie przystąpi do bezpośredniej debaty na ten temat, bo „inflacyjny” wzrost armii jest nie do obrony. Wydaje mi się, że środowiska skupione wokół S&F i tak rozjadą (już w zasadzie rozjeżdżają) zaprezentowane przez rząd (i zapewne „po polsku” nieskutecznie wdrażane) rozwiązania. Rozjadą zdalnie, nie w bezpośredniej debacie.

    Możliwe (ale chyba tylko w wyjątkowych okolicznościach), że debata się odbędzie. Strona rządowa spektakularnie polegnie, wstanie, otrzepie się, uda, że nic się nie stało i nadal będzie jechać na wizjach 300 tysięcy Spartan do końca kadencji lub do upadku kraju.

    Tak czy inaczej – czasu chyba wiele już nie ma. Wschód odrobił lekcje i rozpoczął testowanie naszej wątłej państwowości, a u nas po staremu. Rydza zastąpił Błaszczak, który niedługo zapewne udzieli tradycyjnych zapewnień dotyczących guzików.

    1. Ale jakiej „wątłej państowości”? Czy Łukaszenka osiągnął swój cel? Czy może prokuruje sobie państwo multikulturowe na Białorusi? Czy poza nieposiadającą żadnej sprawczości polską opozycją cokolwiek się zmieniło? No dobra, na całej granicy stanie kilkumetrowy mur. Sukces.

      1. A skąd wiadomo co ma na celu ta hucpa? Mniej oczywiste możliwości to:
        – Jak Putin planuje ofensywę na Ukrainę, wtedy ta hucpa staje się idealnym manewrem na związanie sił północnej części Flanki Wschodniej i jak przesunie się ona na południe to sporo ukraińskiej
        – Jeśli Putin z Łukaszenką planują założenie szlaku przemytniczego heroiny z Afganistanu, gdzie Talibowie zostali odcięci od rezerw walutowych, to zbudowanie muru skanalizuje ruch migracyjny do tuneli, gdzie będą robili za żywe tarcze dla kontrabandy. Takie rozwiązanie, ale bez wykorzystania migrantów, wykorzystują między innymi kartele na grabnicy USA z Meksykiem… https://www.rmf24.pl/fakty/swiat/news-najdluzszy-tunel-do-przemytu-narkotykow-odkryty-na-granicy-m,nId,4298289#crp_state=1

      2. Łukaszenka niczego nie osiągnął. To pionek w grze. Przypominam ze integracja Państwa Związkowego postępuje coraz szybciej, to raczej miękki Anschluss Białorusi. Rozwiązanie kryzysu jest na Kremlu.
        Co dzieje się teraz:
        1. od tygodni kryzys gazowy, od około tygodnia dostawy gazu w sposób rewersowy z DE do PL a wiec zależność od DE
        2. uchodźczy kryzys graniczny
        3. kryzys wewnętrzny (inflacja cały czas w gore, sprawy aborcyjne i praw człowieka w PL, równoległy budżet i pudrowanie wydatków – tak zwany budżet Morawieckiego w BGK i PFR)
        4. Sprawy Turowa, praworządności i konfliktów z UE.

        To tak na szybko, sytuacja zmienia się dynamicznie. Polska raczej za chwile będzie stała przed testem swojej państwowości. Tak oficjalnie, bo co jest poza kulisami to nie wiemy. Zauważam absolutny brak zainteresowania sytuacja w PL przez USA. USA milczy. Czyzby deal byl juz dokonany i w kuluarach strony pija szampana?

        Zakładom azotowym w PL brakuje gazu do produkcji, sztucznych nawozów na wiosnę będzie jeszcze mniej i będą jeszcze droższe. Szykujmy się na głód/drożyznę.

        Gaz z Kataru płynie do Chin bo one płacą lepiej. Po tym co stało sie na rynku węgla – polskie elektrownie nie maja zapasów paliwa…

        https://wysokienapiecie.pl/42116-modlimy-sie-o-lagodna-zime/

        Jeżeli przypadkiem jakaś organizacja typu Ukraiński Front Tryzub czy inna założona przez wrogie PL specsłużby wysadzi w PL parę wiaduktów/mostów (a jest to dziś dziecinnie proste ) to PL będzie na kolanach. Moze o to chodzi? Moze to ma być modus operandi wobec UE? Upokorzenie prawie 40 milionowego Państwa by nie fikało sąsiadom mogłoby pokazać ze…trzeba siedzieć cicho?

        1. @ Anna Jast, Szkoda czasu na polemiki, tylko tak na szybko jak Pani pisze…
          Gaz z Kataru płynie – właśnie dzień po Pani notce w Swinoujsciu dostawa z Kataru się wyładowuje- 120 milionów metrów, dostawy LNG są regularne i oparte na długoterminowych kontraktach. Z węglem w Polsce zawsze jest problem ,albo za dużo albo za mało,albo cena nie taka, to problem grup interesów; górnictwo, energetyka, biurokracja i ich wzajemnych przepychanek – problemy znane od 100 lat. Aha, i jeszcze 1 punkt: gaz rewersem to zależność od DE? To co? Zamkną nam gaz? I czym bedą Volkwagena w Poznaniu zasilać ? Bateriami słonecznymi w grudniu ? Niemcy nas potrzebuja tak samo jak my ich, albo i bardziej , tylko tego nie mówią.

          1. Moze nie wyraziłam się dość jasno i jestem źle rozumiana

            Dobrze ze płynie i Terminal LNG jest po to by dywersyfikować, ale jego roczna przepływność to 5milionow m3, rozbudowywana do 7,5.Kontrakt długoterminowe dobrze ze są bo obecne to ruletka. Mam nadzieje ze kontrakty na dostawy brakujących 2,5 miliona m3 są od dawna podpisane i ze bezpieczeństwo energetyczne jest zapewnione, bo jeśli ktoś miałby negocjować je dzisiaj…to …Ale to sprawy bezpieczeństwa Państwa i będą niejawne i dobrze.

            Baltic Pipe w budowie to 10 milionów m3/rok w tym do około 80% gazu rosyjskiego ( PL nie interesuje jaki, byleby był) no ale jeszcze go nie ma. Szkoda, ale trzymam kciuki ze bedzie, bo to polowa gazu zdywersyfikowana.

            Ale nie rozumiem – tak, zamkną dostawy rewersowe bo z tego co wiadomo to strona rosyjska za nie odpowiada a DE jest tylko wykonawca. To sprytne w sprawach arbitrażu. Arbitraż zawsze trwa i…wyniki jego nie są przesadzone.

            Co do Niemiec to PL udowadnia, ze to Niemcy są nam bardziej potrzebni. Niemiecka fabryka silników samochodowych w latach 2016-2020 otrzymała prawie miliard zł pomocy, uiszczając zaledwie pół miliona zł podatku. Co do paneli to sprawa zupełnie nietrafiona, nawet mój szef ma z Tauronem umowę o czas reakcji i Tauron płaci ogromne kary umowne za przerwy w dostawie prądu po upływie czasu określonego umowa, VW ma jeszcze lepsze umowy i lepszych prawników. Niby ktoś miałby celowo utrudnić VW działalność? Przecież PL robi wszystko co może a nawet więcej, by on w PL został i nas eksploatował… Co do para-mafijnych struktur związkowych ma Pan racje, ja mam na myśli ewentualne operacje asymetryczne nielegalow które mogą sytuacje PL skomplikować.

          2. (…)Baltic Pipe w budowie to 10 milionów m3/rok w tym do około 80% gazu rosyjskiego ( PL nie interesuje jaki, byleby był) no ale jeszcze go nie ma.(…)
            Tak się dzieje, gdy planuje się inwestycję nie zostawiając luzów czasowych… albo nic nie robi się o zwalczanie oporu materiału administracyjno-biurokratycznego.

            (…)Co do Niemiec to PL udowadnia, ze to Niemcy są nam bardziej potrzebni. Niemiecka fabryka silników samochodowych w latach 2016-2020 otrzymała prawie miliard zł pomocy, uiszczając zaledwie pół miliona zł podatku.(…)
            A jak przyjdzie uderzenie w stylu obniżenie ratingów to będziemy jeszcze potrzebowali Chińczyków, którym dolary parzą w ręce, a do tego nie wnikają w praworządność czy inne prawa człowieka… w zamian za dzierżawę tego czy owego np. portów trójmiejskich, CPK (jak w to wejdą to już dopilnują, żeby powstał, pytanie tylko o jego formę) czy terminali na liniach szerokotorowych.

  3. Wybiorcza pisze o braku majtek i kubków termicznych i pospolitym ruszeniu, któremu to pomagają cywile…
    https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,27816888,wizja-wielkiej-armii-rozpada-sie-przy-granicy-wojsko-trzeszczy.html#s=BoxOpMT

    Warto przeczytać – wychodzi na to ze te zapewnienia o silnych, zwartych i gotowych są warte tyle, co zapewnienia o bycia gotowym do inflacji etc.

    Prawda zapewne jest gdzieś pośrodku. Ale zamojskie zakłady zbożowe tez dostarczały jedzenie bezpłatnie w ramach marketingu… no wiec co z utrzymaniem dostaw ?

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *