Misja pokojowa na Ukrainie? Czy to oznacza III Wojnę Światową? [Gościnnie u Kożuszka]

Misja pokojowa na Ukrainie – za i przeciw, zapraszam:

Krzysztof Wojczal

geopolityka, polityka, gospodarka, prawo, podatki – blog

Wartościowe? Pomóż rozwijać bloga
Twitter
Visit Us
Follow Me
RSS
YOUTUBE
YOUTUBE

18 komentarzy

  1. Dla rodzin kontrolujących banki centralne to jest walka o to, kto będzie miał w przyszłości władze nad CBDC. Obecne starcie, którego wojna na Ukrainie jest już którymś z kolei etapem, musi prowadzic w kierunku rozstrzygnięcia. Opcja amerykańska jest bardziej agresywna i od ponad 20 lat odnosi zwycięstwa w tej krucjacie (w roku 2000 po dot com bubble, Rothschildowie utracili pakiet większościowy w rezerwie federalnej), więc obawiam się, że teraz eskalacja także jest opcją. To wojna o wszystko. Kontrola CBDC to władza nieograniczona, pozbawiona wpływu spekulacji i wszelkich innych działań stron trzecich związanych z popytem na pieniądz i podażą na jego wartość. To także kontrola nad każdą jednostka, każdym człowiekiem, od ustalania indywidualnych limitów emisji CO2 do kontroli zdrowia, struktury wydatków czy nawet zachowania zgodnego z linią partii. To jest kontekst tego konfliktu.

  2. Panie Krzysztofie, wyświadczy Pan wielką przysługę niektórym z Pana czytelników, jeżeli zamieści Pan również pliki mp3 z Pana wywiadów do wysłuchania jako podcast. Gospodarze programów w których bierze Pan udział nie powinni mieć problemów z dostarczeniem takiego pliku

  3. A czy nie zagraża to temu, że Rosja w takiej sytuacji mogłaby użyć broni nuklearnej o mniejszym ładunku uderzając nią np w Polskę która cały czas jest pomysłodawcą wszelkich ostrych działan zachodu? I wtedy dalej będzie sytuacja że nikt nie odpali broni nuklearnej na Rosję bo dlaczego cały świat ma się skończyć w obronie Ukrainy czy też po takim incydencie Polski? Polska się boi o wojnę, bo nawet jeśli jest NATO wojna odbywałaby się w naszym kraju. Czy jest ryzyko że nikt nie będzie umierał za Polskę i wcale taka wojna z NATO na terenie polski nie byłaby dla Rosji straszna. Niemcy czy dalsza część Europy zachodniej nie czują się raczej zagrożeni wojną z Rosją.

    1. To jest poważny argument i nikt tak naprawdę nie wie. Jeżeli chcesz wiedzieć, jak działa odstraszanie atomowe to tu jest długi artykuł amerykańskiego historyka.

      https://acoup.blog/2022/03/11/collections-nuclear-deterrence-101

      Tak, wejście wojsk NATO zwiększa ryzyko, że poleci atomówka(i wcale nie Bójka, Bajka czy Brawurka). Ryzyko jest jeszcze większe jeśli polecą samoloty zdolne do przenoszenia bomb atomowych lub wyrzutnie rakiet. Nikt dokładnie nie wie, gdzie przebiega “czerwona linia” Kremla, ale na pewno byliby wściekli gdyby broń być może atomowa znalazłaby się w odległości “strzału” od Moskwy. Państwa atomowe celowo są co do tego niejasne, bo jak nie wiesz kiedy oberwiesz to bardziej się boisz.

  4. W ostatniej debacie Pan Bartosiak rzucił stwierdzeniem co wielu się zdziwiło bardzo ” Putin rozpoczął 3 wojnę światową ” ta sytuacja będzie się rozwijać myślę, bo Putin wypowiedział wojnę zachodowi

    1. Putin posrednio wypowiedzial wojne zachodowi. Putin wypowiedzial wojne raczej porzadkowi ustanowionemu przez zachod i chce zaoferowac Europie (a zwlaszcza tej dawnej, posowieckiej stary sowiecki KGB-owski Ordnung) bo na cala nie ma sily. Wladimir chce być konsekwentny. Nie interesuje go to, ze nikt nie chce z nim, on sie o zdanie innych nie pyta.

      Stara sowiecka szkola mowila o nie liczeniu sie ze stratami dlatego tez padnie a Ukraine utopi we krwi, aby tam sowiecka pobiede zaprowadzic. Ukraina nie chciala byc w orbicie Kremla i placi za to danine krwi. Nie cofnie sie, nie przyzna do porazki,

      Liczy na to ze zachod mu odpusci, bo bedzie potrzebowal gazu i surowcow a takze – ze zachod zacznie z nim rozmawiac i taktyka salami, zachod ma pamiec zlotej rybki, komu przeszkadzaja zbrodnie w Jemenie?

  5. Po ostatnich rozmowach USA z Arabią Saudyjską i ZEA, po których kraje te odmówiły zwiększenia podazy ropy, a Arabia Saudyjska zapowiedziała sprzedaż ropy naftowej za chińskie yuany widać, że Chiny zaplanowały rozgrywkę na dużo większym teatrze. Przeciągający się konflikt pomiędzy Rosją, a Ukrainą po pierwsze pokrzyżował pierwotne plany, a do tego spowodował przedwczesne ujawnienie sojuszników Chin.
    USA powinny ogłosić, że rozważają pomoc wojsk USA Ukrainie i Gruzji, bo oświadczenie JOE BIDENA, że USA tam nie wejdą, nie oznacza, że nie mogą pomóc ( w powietrzu, kosmosie, elektronicznie i na wodzie ) – zwłaszcza w sytuacji, gdy zorientowali się, że trwa już III wojna światowa.
    Jakoś umknął również wszystkim dłuższy pobyt 2 niszczycieli typu Arleigh Burke na Bałtyku.
    Francuskie siły jądrowe podnoszą gotowość bojową, zatem prawdopodbnie ich źródła wywiadowcze już wiedzą o planowanym użyciu broni ABC przez Rosję.
    Ponadto moim zdaniem USA już powinny ogłosić nabór do kolejnego sojuszu na wschodzie ( być może z Finlandią i Szwecją w składzie ), bo widać, że Niemcy, Francja, Holandia podchodzą do tego bardzo niechętnie, jak do jeża. To pozwoliłoby na wschodzie Europy przyspieszyć decyzyjność USA i wyeliminować ryzyko przekazywania informacji Rosji o planach USA ( przez nieformalnych sojuszników Rosji, jeśli tacy są na zachodzie ).

  6. Ingerencje NATO, na razie nie ma woli.
    Na razie jest dostarczanie zaopatrzenia Ukrainie, i pytanie czy z naszych zasobów nie można by czegoś więcej wydobyć. Z Migami29 wiadomo – spalono to. Ale trochę ciężkiego sprzętu ogarnialnego z marszu mamy. Przejeżdża to granicę i wchodzi do walki z ukraińską załogą.
    Goździki 122mm, zdaje się ponad 200 sztuk tego mamy. Radar Liwiec do tego. Może te BWP1, choć to u nas muzeum z 76mm armatką. Ale trochę T72 chodzących… Może pora na deal z USA czy UK, w stylu – dajemy nasz sprzęt, ale podrzućcie/podarujcie/wyleasingujcie/odsprzedajcie tanio coś w zamian.
    Goździki 122mm za jakieś 155mm haubice – powiedzmy brytyjskie AS90, bo im zdaje się najbliżej do naszych Krabów. Albo HIMARSy (HOMAR) na już w zamian za Goździki dla Ukrainy (powiedzmy z kursem 3 Godździki za 1 HIMARSA). Może 3 sztuki T72 za jednego Abramsa?

    Ktoś wie co się dzieje z WARMATE i wyrobami WB Electronics? Toż to idealna okazja dla nich. Ile tego mamy w armii, a ile ma na stanie producent? Jak szybko jest w stanie to produkować. Toż by można nawet zrobić narodową ściepę, crowfunding, albo jakcyś przedsiębiorcy mogliby kupić po sztuce, bo o ile pamięam w zakupach MON które nabyło marne chyba 100 sztuk, a miało 1000, wychodziło po 100 tys. od sztuki. Parę tysięcy WARMATE mogłoby wyczyścić z artylerii okolice Kijowa.

    Z innej jeszcze beczki. Czy my coś robimy z Kalinigradem? Można by odciągnąć ruskie siły, strasząc co nieco Kaliningrad. Postawić tam amerykańską dywizję, podciągnąć artylerię, a może dla bezpieczenstwa pociagnąć wokół pola minowe.
    A z drugiej strony, ten mały Obwód Kalinigradzki mógłby świetnie się nadawać na akcję propagandową. Postawić tam szybko dookoła wieżę telewizyjne i radiowe, i nadawać po rosyjsku prawdziwe informacje z Ukrainy. I jakieś bilboardy na granicy dla ichnich celników. Plus zero handlu z nimi. A Litwie mógłby się zepsuć rurociąg do Kalinigradu, jak ruskim do Możejek.
    Taka presja z innej strony.

  7. Nie zgadzam się z Panem Panie Krzysztofie – jeżeli wejdzie misja pokojowa i zabezpieczy zachodnią, nie zajętą przez Rosjan Ukrainę to możliwe są dwa scenariusze:
    1. rosja zatrzymuje się przed liniami wojsk pokojowych. Wymuszony podział Ukrainy na wschodnią i zachodnią, zamrożenie wojny na kolejne lata. Scenariusz kosztowny, na rękę putinowi, będący dramatem dla Ukrainy.
    2. rosja wkracza na tereny objęte przez wojska pokojowe i tradycyjnie strzela do cywilów. Co robią wtedy wojska pokojowe? Strzelają jako pierwsi, czy biernie przypatrują się masakrom?
    Przy skali kłamstw, propagandy i obłudy rosyjskiej, sami rosjanie wydaje się wierzą w brednie przekazywane im na co dzień. A jeżeli wojska sprzymierzone postanowią odrzucić rosjan poza granice Ukrainy, to czy oni nie potraktują tego jako wojny obronnej narodowej (z pełnym poparciem na użycie dowolnych środków obrony)? Jedyny sposób na rosję to zniszczyć ją ekonomicznie i jednocześnie opracować system przechwytywania rakiet balistycznych na terytorium z którego zostały wystrzelone. Wtedy rosja będzie na kolanach i rozpadnie się.

    1. To są rzeczowe argumenty – bo ochota jastrzębi na wejście na Ukrainę zakłada że Rosja się z tego powodu cofnie. Ale Rosja będzie testować na ile w nowej sytuacji może sobie pozwolić. Szczególnie jeśli siły byłyby za małe. Musiałyby wejść od razu siły gotowe do wojny z Rosją, do wypchnięcia jej z Ukrainy i być może pójścia dalej (a co najmniej opanowania z lądu Krymu). W przeciwnym razie dojdzie do tego co wspomina perez – jakieś prowokacje, a to spadające na stronę NATO pociski (przypadkowe niby), a to rzeź ludności cywilnej z oczekiwaniem jak zareagują. Putin ma problem z narracją w swoim kraju – najechali “bratnią” Ukrainę i mordują tam “braci”, a ruskie soldaty giną w imię czego? Oficjalne wejśćie NATO zmienia sytuację – można zarządzić powszechną mobilizację, wojnę ojczyźnianą, liczyć na reakcję Chin. Na razie konflikt jest ograniczony, armia Ukraińska nie najgorzej sobie radzi – trzeba mocniej działać na frontach: 1) nieustające dostawy coraz to lepszego sprzętu (może po stronie polskiej łatanie żołnierzy ukraińskich, szkolenia w nowym NATO-wskim sprzęcie, dostawy masowe finansowane przez kraje NATO (których PKB przekracza wielo-wielokrotnie rosyjskie) 2) pełne rozpoznanie NATOwskie i wsparcie dowodzenia ukraińskiego, i dostarczanie sieciocentrycznego systemu do współpracy armii ukraińskiej z NATO, łącznie z dostarczaniem współrzędnych celów do ukraińskiej armii 3) ciągłe dostawy amunicji, paliwa, żywności, ekwipunktu (ptyanie na przykład czy nie jest możliwe szybkie opracowanie wersji amunicji 122mm i 152mm oraz 207mm dla ukraińskiej artylerii o lepszych parametrach niż tą którą dysponują – mowa o amunicji precyzyjnej lub jakiś modułach podczepianych pod standardową amunicję, albo lepiej – 152mm wersja 155mm amunicji Nammo z silnikiem strumieniowym 4) dezorganizacja gospodarki Rosji (cybenetyczne ataki choćby) 5) odcinanie od finansowania – sankcje, blokowanie sprzedaży surowców (na różne sposoby, łącznie z zakłócaniem transportów statków) i rezygnacja z zakupu surowców przez kraje Zachodu 6) koncentracja wojska na innych kierunkach (Kaliningrad) do odciągnęcia sił 7) uruchomienie problemów dla Rosji i ich sojuszników na innych kierunkach (np. powrót do wsparcia Kurdów przeciw Asadowi), Uzbekistan, antyKadarowska Czeczenia, może znów odmrożenie konfliktu Azerbejdżan-Armenia gdzie Rosja robiła dla Armenii za gwaranta, w efekcie odwrócenie Armenii, jakieś manewry morskie Japonii z okrętami desantowymi przy Kurylach

      1. Jeśli chodzi Chiny i Turcję czarno to widzę:
        1) Dla Chin zaangażowanie USA w Europie to będzie prawpodobnie okazja do ruszenia na Tajwan, a same sankcje to idealny czas na przeprowadzenia operacji delorazycyjnych:
        – OPEC prośby o uzupełnienie wolumenu dostaw po prostu zbywa
        – Indie mocno zakupiły znaczne woluminy węgla i zapowiedziały badanie możliwości przestawienia transakcji na rupie

        2) Dla Turcji po zajęciu Ukrainy przez Rosję wektor ekspansji przestawi się prawpodobnie na Bałkany.

        1. Kilka dni temu “The National Interest” pisał o paqnach sprzedaży ropy naftowej do Chin za Yuany, a dzisaj Rosja wspomina, że wprowadzi sprzedaż gazu za Ruble.
          Co do sprzedaży Indiom ropy typu Ural, czy indyjskie rafinerie są przystosowane do przerobu tego typu ropy?
          Natomiast po wycofaniu się sił rosyjskich z korytarza laczińskiego i ominięciu przez Azerbejdżan korytarza Zangezur poprzez poprowadzenie drogi przez terytorium Iranu, Azerbejdżan nie będzie się poczuwał do udsotępnienia Armenia korytarza Lachin do Górnego Karabachu, więc ponowny wybuch konfliktu jest w zasadzie pewny – tym bardziej, że Rosja nie ma teraz głowy do Armenii.
          Turcja tylko cmoknie ze szczęścia i znów pomoże Azerbejdżanowi. Natomiast w związku ze zbliżeniem Azerbejdżanu z Iranem, należy rozważyć, czy Izrael nie zastąpi Rosji jako kraju wspierającego Armenię i nie potraktuje tego konfliktu jako wojny zastępczej z Iranem? Oczywiście dostarczając nowe uzbrojenie Armenii. Ciekawe byłoby, co Izrael byłby w stanie poradzić przeciwko Bayraktarom TB-2?

          1. (…)Co do sprzedaży Indiom ropy typu Ural, czy indyjskie rafinerie są przystosowane do przerobu tego typu ropy?(…)
            Zrobią to co Turcja z ropą ISIS… zblendują i puszczą w świat, który będzie miał (…)wiarygodne zaprzeczenie(…). Zwracam uwagę, że ISIS puścił rzekę wielką jak Dniepr i do tej pory nikt , ale to nikt, nie wie, gdzie się podziała.

            Przeceniasz Karabach… Rosja jest bliska przytulenia się z Nadniestrzem, czytaj zajmie pozycję startową do wyścigu o Bałkany, a do tego Serbia już gotuje się zajęcia miejsca w blokach startowych. A (…)spadkobierca(…) Osmanów? Nadal jest zablokowany Grecją i Bułgarią.

  8. Moim zdaniem Polska nie może wysyłać żołnierzy na Ukrainę ponieważ to skończy się wojną z Rosją. Nawet jeżeli taka misja byłaby poparta przez USA to ryzyko i tak jest ogromne bo jesteśmy krajem frontowymi i to my oberwiemy bardziej niż inne kraje zaangażowane w taka misję.
    Rosja ma rakiety hipersoniczne i broń atomową a my nie mamy gwarancji, że Rosja nie użyje takiej broni przeciwko nam.
    Jeżeli mamy eskalować to powinniśmy zacząć wysyłać sprzęt ciężki na Ukrainę (dzisiaj czytałem, że Żeleński prosi NATO o czołgi) ale w żadnym wypadku nie możemy wysłać wojska na Ukrainę.

    Przewija się opinia według, której Rosja kiedyś i tak nas zaatakuje dlatego lepiej uderzyć wcześniej. Nie zgadzam się z ta opinią ponieważ jest różnica pomiędzy Polską a Ukrainą, która Rosjanie traktują jak zbuntowana prowincję. Polska to odrębny byt, na który Rosjanie chcą wpływać ale niekoniecznie podbijać. Tutaj zgadzam się z Jarosławem Wolskim, który też uważa, że Rosjanie nie traktują Polski w taki sposób jak Ukrainę.

  9. Misja pokojowa NATO podważyłaby *defensywną* rolę tego sojuszu. Już bywało, że NATO wybierało się do jakiegoś kraju zaprowadzić pokój, ale wszystkie te operacje są teraz intensywnie krytykowane, również na zachodzie i w USA. To by zacierało różnicę między NATO (sojusz defensywny do którego przystąpienie jest dobrowolne) a Rosją i Chinami, które wierzą w prawo silniejszego i wchodzą do innych z buciorami. Byłaby to woda na młyn propagandy chińskiej i rosyjskiej, a może nawet indyjskiej bo Hindusi lubią Hitlera jako silnego przywódcę i cenią go za to, że uwolnił ich od Brytyjczyków. Podsumowując – taka misja pokojowa miauaby długofalowe skutki, podważyłaby wiarygodność NATO, dostarczyłaby precedensów do kolejnych interwencji i nastawiła negatywnie kraje BRICS.

    Podobne misje organizowało ONZ. Dlaczego ONZ się do tego nie nadaje? Bo należy do niego Rosja i Chiny i mogą zawetować?

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.