Geopolityczne podsumowanie miesięcy – wrzesień – październik cz.2.

Czyli pozostałe najważniejsze wydarzenia ze świata z ostatnich dwóch miesięcy – reszta informacji przedstawiona chronologicznie.

 

3 września – odbyło się Forum Współpracy Chiny – Afryka w Pekinie. Xi Jinping zapowiedział przeznaczenie 60 mld USD na pomoc finansową i kredyty dla państw afrykańskich oraz umorzenie części długów dla państw najbiedniejszych.

Chińska ekspansja kolonialna XXI wieku nabiera rozpędu.

6 września – Mike Pompeo wizytował New Delhi. Zawarto porozumienie o bezpieczeństwie łączności wojskowej. Innymi słowy, Amerykanie zyskali wgląd w łączność sił zbrojnych Indii. W zamian USA zamierza przekazać Indiom nowoczesny sprzęt wojskowy, w tym m.in drony do monitorowania Oceanu Indyjskiego. Porozumienie to nie przeszkodziło Indiom w zakupie od Rosji systemów przeciwlotniczych S-400 za kwotę 5 mld USD, co zostało potwierdzone umową z dnia 5 października.

12 września – Słabnięcie ONZ – Amerykanie zdecydowali się zamknąć placówkę dyplomatyczną Organizacji Wyzwolenia Palestyny w Waszyngtonie, co zostało potępione przez Międzynarodowy Trybunał ONZ. Tym gorzej dla Trybunału. John Bolton zagroził bowiem Międzynarodowemu Trybunałowi Karnemu w Hadze zastosowaniem wobec sędziów i prokuratorów sankcji. Stwierdził też, że MTK jest dla USA martwy. Wcześniej Amerykanie przesłali wpłacać składki na rzecz Agendy ONZ ds. Pomocy Uchodźcom Palestyńskim. Konflikt USA – ONZ na tym się nie zakończył. 3 października Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości w Hadzie nakazał Stanom Zjednoczonym zniesienie sankcji wobec Iranu. W odpowiedzi Waszyngton stwierdził, iż Trybunał nie jest właściwy do orzekania w takich sprawach i jak wiemy… Ostatecznie wprowadził sankcję, podważając tym samym powagę instytucji.

12 września – Parlament Europejski wyraził zgodę na uruchomienie art. 7 traktatu unijnego wobec Węgier. Szerzej pisałem o tym w analizie dotyczącej Węgier.

13 września – UE przedłużyła sankcję na Rosję. To pokazuje, iż Amerykanie nadal mają silny lewar zarówno na Berlin jak i na Brukselę.

18 września – prezydent  Andrzej Duda wizytował w Waszyngtonie u prez. Donalda Trumpa. Wszyscy pamiętamy słynne słowa o chęci utworzenia w Polsce „Fort Trump”, na który to projekt Polska zobowiąże się przeznaczyć 2 miliardy USD, a może nawet i więcej. Krótko. Zainwestowane środki w budowę baz wojskowych, trzeba traktować właśnie jak inwestycję. Infrastruktura przecież pozostanie w Polsce. To aspekt kierowany do „forto-sceptyków”. Teraz coś dla „forto-entuzjastów”. Jak pisałem wielokrotnie (bardzo szeroko w analizie: „Polska kluczem do strategii USA” ), w chwili obecnej (zwłaszcza w kontekście trwającej walki o Białoruś i Ukrainę) Polska jest kluczem do strategii USA względem Niemiec (podział UE), Rosji (presja na Ukrainę i Białoruś) a także Chiny (jedna z nitek Jedwabnego Szlaku). Jest to doskonała pozycja negocjacyjna wobec Waszyngtonu. Oni muszą tutaj działać, my teoretycznie jedynie możemy (choć część interesów jest zbieżna, jak neutralizacja polityczna siły Niemiec i gra na osłabienie Rosji). Czy polskie władze wykorzystuję te atuty? Pozostawiam to pytanie otwarte.

18 września – Victor Orban spotkał się z Władimirem Putinem w Moskwie. Czy to nie pewien symbol? W ten sam dzień, wielcy przyjaciele Polacy i Węgrzy, odwiedzają swoich kluczowych partnerów. Polacy wizytują stolicę USA, Węgrzy stolicę Rosji. Polska rozmawia m.in. o dostawach gazu z USA, blokowaniu Nord Stream II, bazach Amerykańskich w Polsce i pomocy Ukrainie. Węgrzy omawiają dostawy gazu do Węgier za pośrednictwem Nord Stream II, inwestycjach energetycznych (elektrownia atomowa) na Węgrzech, a także wspólnej z Rosją antagonistycznej polityce wobec Ukrainy. Oczywiście oficjalne tematy spotkań nie obejmowały aż tak szerokiego zakresu, niemniej właśnie o takich interesach mowa jest w kontekście tych dwóch duetów.

18 września – z drugiej strony globu z kolei, Prezydent Korei Południowej odwiedził Kim Dzong Una w Pjongjangu. Proces pojednawczy trwa. Korea Płd. rozbraja graniczne pole minowe. Trump wyznaje miłość Kimowi… Tak piękne obrazki i to w obliczu narastającej wojny gospodarczo-handlowej między USA i Chinami. Czyżby Pekin stracił kontrolę nad Pjongjangiem?

24 września – Rosja zdecydowała o przekazaniu systemów s-300 do Syrii. Amerykanie oczywiście oprotestowali działania Moskwy.

25 września – D. Trump świętował sukces. USA podpisały nowe porozumienie handlowe z Koreą Południową. Amerykanie renegocjują warunki dotychczasowego ładu handlowego. Dziś już wiemy, że kolejnym krokiem było zawarcie UMSCA (USA, Meksyk, Kanada – w miejsce NAFTA). W kwestii Korei Płd. sprawa poszła szybciej, bowiem Amerykanie zwyczajnie odcięli kupony od tego, że gwarantują bezpieczeństwo Seulu. Które teoretycznie było od lat zagrożone.

28 września – odbył się szczyt Erdogan – Merkel. Teoretycznie wiele z niego nie wynikało, w praktyce oznaczał ponowne zbliżenie Berlina z Ankarą i wstęp do budowania szerszego bloku, skierowanego przeciwko USA (obejmującego również Rosję i Francję).

28 września – 4 paź. – wojna dyplomatyczna pomiędzy Węgrami, a Ukrainą ponownie zaczęła narastać. W efekcie, 4 października MSZ Ukrainy uznało konsula Węgier w Berehowem za persona non grata. Budapeszt nie pozostał dłużny i wydalił jednego z Ukraińskich konsuli na Węgrzech. Ukraińcy znajdują się w bardzo trudnym położeniu. Na wschodzie mają wojnę, południe (Krym) zostało przejęte, a na tyłach muszą uważać na pro-rosyjskie Naddniestrze, a także na mniejszość węgierską i broniący jej Budapeszt. A może być jeszcze gorzej, bowiem obecnie rozgrywana jest Białoruś i kto wie, czy Rosjanie nie przejmą całkowitej kontroli nad Mińskiem. Wówczas Kijów zostałby niemal okrążony przez wrogów (pozostałyby dwa korytarze – do Polski i Rumunii).

7 października – były premier Włoch Silvio Berlusconi zawitał na przyjęcie urodzinowe Władimira Putina. Warto pamiętać, że Berlusconi nie powiedział jeszcze we włoskiej polityce ostatniego słowa. I po okresie porażek, wraca do gry. Rosjanie trzymają rękę na pulsie i starają się nawiązywać bilateralne stosunki z poszczególnymi państwami UE. Sam sojusz z Berlinem nie wystarczy, bowiem Niemcy będą wówczas mogli stawiać twardsze warunki. Dlatego Rosjanie chcą mieć lewar na Berlin w postaci kilku nieposłusznych względem Berlina stolic tj. Budapeszt czy Rzym.  Unia podzielona, to Unia słabsza politycznie. Ta zasada nie jest bliska tylko Amerykanom, Chińczykom, ale i również Rosjanom.

7 października – wizyta Mikea Pompeo w Korei Północnej. Amerykanie umiejętnie odciągają Koreę Północną od Pekinu. Jeśli uda im się załatwić temat Pjongjangu bez Chin, to byłby wielki sukces. Jednak czy to jest w ogóle możliwe? Wydaje się, iż Pekin może w każdej chwili zmusić siłą mniejszego partnera do powiedzenia „stop”. Nie będzie dealu jeśli nie będzie on obejmował również Chin i ich handlu.

11 października – wizyta prezydenta Niemiec w Atenach. Ledwie napisaliśmy analizę dotyczącą Grecji, a już Grecy ponownie upomnieli się o odszkodowania za II Wojnę Światową. O czym to świadczy? Ustawa budżetowa na 2019 rok nie przewiduje już żadnych wpływów „pomocy” z UE. Innymi słowy, Grekom znów zacznie brakować pieniędzy. Ilekroć tak się dzieje, premier Cipras zaczyna bić w te same bębny.

20 października – śmierć saudyjskiego dziennikarza, która wstrząsnęła sojuszem USA – Arabia Saudyjska. Jest tutaj wiele wątków. Turecki, ponieważ Ankara chce osłabić relację Rijad-Waszyngton i wzmocnić swoją pozycję względem Amerykanów (którzy będą potrzebować Turków jeszcze bardziej). W tym celu Erdogan zlecił przeprowadzenie bardzo wnikliwego śledztwa, które potoczyło się w niekorzystnym dla Rijadu kierunku. Donald Trump został postawiony w bardzo niezręcznej sytuacji, bowiem jeden głównych partnerów na Bliskim Wschodzie uderzył niejako w amerykańskie wartości (wolność prasy, etc.etc. –z tym oczywiście jest w USA różnie, jednak istotne jest to, w co obywatele wierzą). Jednocześnie państwa UE zadeklarowały wstrzymanie dostaw broni do Arabii Saudyjskiej (m.in. Hiszpania, ale i Niemcy). W sprawie wypowiedział się również Europarlament, który chce wprowadzenia embarga na eksport broni dla Rijadu. Oczywiście Berlin i Bruksela również grają na osłabienie pozycji USA, nie tylko w samej Europie, ale i na świecie. Zwłaszcza, że Amerykanie przy pomocy Arabii Saudyjskiej, wprowadzają chaos na Bliskim Wschodzie. Tymczasem EU chciałaby bezpiecznej drogi do Chin, właśnie przez ten region. Przy okazji, bez pomocy Arabii Saudyjskiej, Amerykanom trudno będzie izolować Iran. Iran, przez który wiedzie najlepszy szlak handlowy do Europy.

25-27 października – wizyta premiera Japonii w Chinach. Premier Shinzo Abe zapowiedział „nowy wymiar” relacji. To niewątpliwie krok do ocieplenia stosunków z Pekinem i być może wstęp do głębszej współpracy. Jak to się dzieje, że największy i główny sojusznik USA na dalekim wschodzie, zaczyna prowadzić tak niezależną politykę względem Chin? Należy pamiętać, że Tokio jest pod parasolem Waszyngtonu w kwestiach bezpieczeństwa. Zależność ta była głównie związana z zagrożeniem z kierunku Korei Północnej. I paradoksalnie, im lepszy obrót obierają sprawy z Pjongjangiem, im skuteczniejszy w negocjacjach jest Donald Trump, tym sojusznicy z Japonii odczuwają coraz mniejszą potrzebę konsultowania swojej polityki z Waszyngtonem. To jak płynny jest układ relacji dyplomatycznych na świecie, jest niesamowite. Tak samo, jak jego zależność od sytuacji geopolitycznej. Geopolityka to bzdura?

28 października – Szczyt Francja, Turcja, Niemcy Rosja w sprawie Syrii. Zdjęcie zamieszczone w tym artykule, obiegło cały świat. I ma wymiar symboliczny. Putin, Merkel, Erdogan i Macron stojący razem i trzymający się za ręce. Rosja, Niemcy, Turcja i Francja stanowiące wspólnotę interesów. Czy można wysłać bardziej czytelny sygnał w stronę Waszyngtonu?

 

 

Krzysztof Wojczal

geopolityka, polityka, gospodarka, prawo, podatki – blog

9 komentarzy

  1. Dobrze pasuje do mojego komentarza do I czści podsumowania https://www.krzysztofwojczal.pl/geopolityka/geopolityczna-podsumowanie-miesiecy-wrzesien-pazdziernik-cz-1/#comment-3119:
    (…)Działania Trumpa byłyby słuszne, gdyby wobec USA nie było alternatywy. Ale niestety i jest nią UE, która emancypuje się z pod wpływów USA. W obliczu takiego obrazu rzeczy sądzę, że wojna handlowa itp. sankcje przyczyniają się do dynamiczniejszego budowania Euro-Azji, a w ramach tego alternatywnych systemów handlu kluczowymi surowcami, z ropą na czele.(…)
    Gdyby do grona negocjonujący pokój w Syrii dorzucić Chiny to wiele wydarzeń, które pan Wojczal poczytuje za dowód siły należy poczytywać raczej jako pokaz słabości.
    A poczynania Trumpa przypominają raczej kapitulację:
    – rakietowania Syrii wywarły skutek najwyżej na skalę operacyjną
    – rakiety Kima nad Japonią przekroczyły dwukrotnie ultimatum, które postawiła amerykańska potęga
    – nie zablokowano budowy Nord Stream 2, a zatem bypass Jamału, czyli Polski i Białorusi
    – Trump zrezygnował z Fort Trump, nawet za dopłatą… jeśli 2 mld. inwestycje faktycznie mają być skierowany na polski potencjał wojskowy to nie trzeba się tym chwalić…

  2. Amerykanie zaczynaja stawac Europe i swoich sojuszników pod ściana. Niedługo każdy z nich bedzie musial sie okreslic. Juz teraz USA mowi ze Jedwabny Szlak jest inicjatywa skierowana przeciw USA . Problem w tym ze Macron zaczyna mowic o stworzeniu armii europejskiej ,wiec albo jest to czescia negocjacji albo zachod Europy chce sie oderwac od USA. Czas przyspiesza ,Stany maja coraz mniej czasu .Jesli Niemcy z Francja postanowia oderwac sie od USA to armia USA bedzie w Polsce. https://nowakonfederacja.pl/wess-mitchell-nowa-polityka-powstrzymywania-europa-i-polski-zwornik/

    1. Na Fort Trump raczej się nie zanosi… https://www.newsweek.pl/swiat/polityka/pentagon-polska-niegotowa-na-fort-trump/tvme9l2
      (…)– Jeden z naszych pociągów utknął na dobre w Polsce zarazem z powodów administracyjnych, jak i wykrytych rozstępów szyn – ujawnił. Dodał, że problem nie dotyczy wyłącznie Polski, ale wszystkich krajów regionu, gdzie daje o sobie znać cały splot problemów administracyjnych i przestarzała infrastruktura. (…)
      To niestety jest problem strukturalny, który wg. koncepcji CPK… http://www.gmina-baranow.pl/images/dokumenty/RM_CPK.pdf ma być rozwiązany dopiero w połowie lat 30… co daje jakieś 2 dekady.
      Ze żródła cutuje stronę 106:
      (…)Etap drugi, realizowany w latach 2025–2035 z perspektywy 2025–2030 i kolejnej oraz ze środków krajowych nastawiony będzie na poprawę jakości sieci krajowej infrastruktury przez budowę nowych odcinków kolei dużych prędkości celem poprawy czasów przejazdów istniejących relacji. Realizowane w ramach tego etapu zadania służyć będązarówno wewnętrznym potrzebom kraju, jak i międzynarodowym powiązaniom transportowym Polski – w szczególności z państwami Trójmorza.(…)

      1. Z tą tezą jest mi blisko (że Amerykanie nie postawią tu stałych baz).
        Byłoby to ryzykowne i nielogiczne. Jeśli chce się “wyciągnąć” z kieszeni Putina Białoruś, postawienie stałych baz w Polsce oznaczałoby natychmiastowe wciągnięcie Mińska pod wojskową jurysdykcję Moskwy. Rosjanie postawiliby na granicy PL-BRS swoje czołgi, czy Łukaszenko by się na to zgodził czy też nie (wówczas doszłoby do puczu).

        Gdyby natomiast Białoruś została już “stracona”, wówczas sens stawiania stałych baz bezpośrednio w państwie frontowym byłoby dość ryzykowne.

        1. Należy też zauważyć, że po utracie Ramstein flanka wschodnia stanie się dla amerykańskich oddziałów kotłem. A od południowej strony Ameryka ma jeszcze bardziej palący problem… ochocze wyjaśnianie morderstwa w konsulacie uderza w obecność w Incirlik co kolei demoluje amerykańską projekcję siły na Bliski Wschód i Bałkany, które po ew. realizacji (możliwe, że w przyszłym roku) planu Żyrinowskiego zostaną także odcięte od drogi dostarczania znacznego wsparcia z innego regionu stacjonowania wojsk amerykańskich.
          Podsumując ten trend: Udana emancypacja UE i sojusz turecko-rosyjski oznacza dla USA utratę EŚw.

          1. Czym jest ten Plan Żyrinowskiego ? Prośba żeby w kilku słowach przybliżyć. Pozdrawiam Adam

Dodaj komentarz