Eksplozje i pożary w Iranie – przypadek, sabotaż czy odwet? [Video]

Zapraszam na kolejny odcinek Geopolitycznego przewodnika:

 

Krzysztof Wojczal

geopolityka, polityka, gospodarka, prawo, podatki – blog

6 komentarzy

  1. Od jesieni 2019 – gdy Iran obrócił się strategicznie na Chiny, a Chiny zadeklarowały inwestycje w Iran na poziomie 400 mld dolarów [w infrastrukturę wydobywczą i przesyłową – zwłaszcza lądem – przez korytarz Pakistanu do Chin] – od tego momentu Iran stał się DE FACTO wrogiem dla Kremla. Który to Kreml swój “sojusz” z Chinami od 2014 traktuje jako taktyczne podbijanie swej ceny – do wynegocjowania bardziej korzystnych bonusów za obrót Rosji na USA – przeciw Chinom. COVID-19 przykrył medialnie tę sprawę i odsunął w czasie – ale dla Chin żywotna racją stanu jest poprowadzenie dostaw ropy i gazu lądem – poza zasięgiem US Navy – i z ominięciem “dylematu Malakka”. Dostawy z Iranu lewarują pozycję Rosji [polityczną – ale i ekonomiczną] – jako dostawcy dla Chin. Tu interes jest “albo-albo” – nieubłagana gra o sumie zerowej. Drugim w kolejności “zainteresowanym” aktami sabotażu jest Izrael – a dopiero na trzecim miejscu USA – a i to tylko ze względu na pozycję Iranu jako koniecznego elementu strategicznej [niezależnej od Rosji] południowej nitki Jedwabnego Szlaku [co jest bazą dla zintegrowania portów “sznura pereł” Oceanu Indyjskiego] – i ze względu na pozycję Iranu jako dostawcy węglowodorów – własnie via Pakistan do Chin – poza zasięgiem US Navy. Tyle, że USA jak przystąpią do działania – to dopiero mając przygotowaną US Navy i USMC i USAF – a do tego jeszcze trzeba kilka lat. I zapewne wzorem NS2 – USA uderzą [ale kinetycznie] w chińsko-irańską infrastrukturę wydobywczo-przesyłową – dopiero tuż przed jej uruchomieniem. Konsekwencje tej wojny [w której Rosja odegra rolę Piłata – zaniechaniem umożliwi zniszczenie Iranu, a Izrael będzie działał ostro wobec Syrii, Libanu i Iraku – by uzyskać wreszcie głębie strategiczna i wymieść przedpole] – będzie zniszczenie potencjału Iranu – powstanie próżni strategicznej. Zniszczenie południowej nitki Jedwabnego szlaku przesadzi o uruchomieniu Pakistanu przez Pekin – do wielkiego ponadpaństwowego marszu wojującego islamu na zachód – dla odtworzenia Jedwabnego Szlaku – i w ramach postępującego decoupling’u ekonomicznego i politycznego – Chiny stworzą sobie ze zjednoczonego świata islamu 1,5 mld wielki rynek zbytu, zapewnią sobie preferencyjne dostawy surowców, oraz novum – czyli sprzymierzeńca strategicznego – bo w tej chwili brak takiego silnego sojusznika jest głównym problemem Pekinu -zwłaszcza wobec otwarcie antychińskiego kursu Indii – i innych państw Azji. Bo co do Rosji – z punktu widzenia Pekinu to tymczasowy bezkosztowy “użyteczny idiota” przeciw USA – a strategicznie [docelowo – długofalowo] to śmiertelny konkurent w grze o Azję i Eurazję. Chiny zabezpieczą od wschodu przed Indiami pochód Pakistanu [zapewne pod flagą Nowego Atomowego Kalifatu z Talibami jako “siłą przewodnią”] – i z nawiązka nadrobią wszelkie straty polityczne i ekonomiczne i geostrategiczne. Ze względu na następstwa COVID-19 [recesja] – zniszczenie Iranu widzę na drugą połowę lat 20-tych [raczej później w ramach “pięciolatki”] – a reakcję Pekinu per procura – czyli uruchomiony początek pochodu Talibów [Pakistanu] na zachód – na koniec lat 20-tych, początek lat 30-tych.Jedną z konsekwencji całego wielkiego gambitu będzie wyrok śmierci w Pekinie – na Izrael i Rosję.

  2. Dogadywanie się Rosji z Izraelem i zupełny brak ochrony Syrii przed atakami lotniczymi Izraela [który jednocześnie nie atakuje rosyjskich systemów antydostępowych na czele z S-400 – które chronią Latakię i Tartus] powoduje szukanie nowej drogi przez Syrię – bezpośrednio z Iranem: http://autonom.pl/?p=32265&fbclid=IwAR1EDhujCSRAMF-8X_Wh_06Dq_cU0PyEMsTshfl5yWiq94-1C2vsUPfKOeM Co istotne – porozumienie tyczy zwłaszcza obrony plot – prawdopodobnie Iran wyśle systemy Chodad-15 zbudowane na bazie …S-300. Co jeszcze ciekawsze – Chiny w lutym ogłosiły, że nieskuteczne systemy rosyjskie winny być zastąpione przez chińskie HQ-9 – też zbudowane na bazie S-300 – ale z rozszerzonymi funkcjami antyrakietowymi – i podobno ze znacznie lepszym wykrywaniem/pozycjonowaniem/naprowadzaniem. Polecam: https://www.konflikty.pl/aktualnosci/wiadomosci/iran-wzmocni-syryjska-obrone-powietrzna/ Jak widać – Rosja nie jest już ani dla Iranu ani dla Syrii “najlepszym sojusznikiem” – a w tle wchodzą Chiny – wspierające Iran – ale i Syrię. Na SWOJĄ stronę – rzecz jasna. I to chyba pokazuje najlepiej efekty obrotu Iranu na Chiny jesienią 2019 – a trend będzie narastał – gdy Chiny “ogarną się ” po COVID-19.

    1. Jeżeli można: z mojej strony: wojna o Ukrainę mam za nieuniknioną, jeżeli Rosja nie zrobi deal’u z USA przeciw Chinom. A tu obie strony stawiają sprawę na ostrzu noża – Kreml kalkuluje na złamanie się Waszyngtonu, uważa, że bez Rosji złamanie Chin jest niemożliwe. A Waszyngton kalkuluje na strach Kremla przed rosnącym mu za miedzą smokiem. Obie strony uważają, ze czas gra na ich korzyść – i chcą się negocjacyjnie przetrzymać. Gdy Rosja przekalkuluje zbytnie osłabienie i zbytnie zagrożenie – wtedy będzie chciała siłą [metodą Blietzkriegu połączonego z wielką dezinformacją, że “żadnej wojny nie ma”] odebrać Ukrainę. Bo bez Ukrainy Rosja na dłuższa metę nie może być liczącym się mocarstwem. Prócz spraw geostrategicznych – to także kwestia wzmocnienia demograficznego Rosji. Stąd tak usilnie pompowana propaganda Kremla – “ruski mir” z “trójjedynym narodem rosyjskim” – czyli “starszych braci” Rosjan – z Ukraińcami i z Białorusinami. Podobny aspekt [aczkolwiek słabszy] jest rozpatrywany na Kremlu względem wchłonięcia Białorusi. Rosjanie po raz pierwszy od czasów Księstwa Moskiewskiego czują się słabi – i coraz słabsi – demograficznie. I to nawet w ramach samej Federacji Rosyjskiej. To aspekt niedoceniany – a w moim przekonaniu dla Kremla równie ważny, co geostrategia. – dla Kremla to kwestia wzmocnienia się o 50 mln ludzi. ————— Co do wojen o wodę – na pewno w okresie Wielkiego Chaosu [skutków pułapki Kindlebergera] wybuchną regionalne konflikty. W tym o wodę – która staje się zasobem strategicznym – już nawet nie dla rozwoju – ale dla przetrwania. Problem dotyczy szczególnie Afryki i Azji. Co jeszcze bardziej podgrzeje “kocioł” Wyspy Świata. Paradoksalnie – przy jednoczesnym zwiększeniu i wysychaniu stref bezodpływowych – Syberia będzie rozmarzała i stanie się “ziemią obiecaną” – nie tylko dla Chin, ale szczególnie dla państw Azji Środkowej. Na Bliskim Wschodzie woda to już jest “broń” – zwłaszcza Izrael odcina wodę Palestyńczykom. W Afryce gra idzie m.in. o opanowanie górnego biegu i dorzecza Nilu: polecam https://www.defence24.pl/konflikt-wokol-etiopskiej-tamy-analiza No, a kraje subsaharyjskie i wokół Namibii – chyba nie muszę tłumaczyć… W Azji gra o Himalaje i [Hindukusz] to będzie także rywalizacją o panowanie nad źródłami wielkich rzek – to też jest pomijany szerszy długofalowy aspekt konfliktu Chiny-Indie.Paradoksalne dla laika – topnienie lodowców przyniesie [np. w Indiach] najpierw wielkie powodzie – więc zwykli ludzi będą się pytali “gdzie niby ta susza na świecie?”. Ale jak lodowce już stopnieją – zacznie się tragedia…

Dodaj komentarz