5 najważniejszych wydarzeń 2018 roku

Koniec roku to dobry czas na refleksję nad tym, co zostawiliśmy już za sobą, ale i doskonała okazja do tego, by zastanowić się nad tym, co przyniesie kolejne 365 dni kalendarza.

Poniżej pokuszę się o wytypowanie najważniejszych, z punktu widzenia polityki i geopolityki, wydarzeń w nadchodzącym 2018 roku.

1. Xi – Trump deal (Świat).

Temat przewija się na moim blogu od dłuższego czasu, jednak uważam, że nie stracił na aktualności (wręcz przeciwnie). W kwestii Korei Północnej najbardziej prawdopodobne są dwa scenariusze. Wojna – która nie leży w interesie ani Chin, ani USA, albo porozumienie pomiędzy Chinami i USA. Porozumienie, które opisywałem w kilku wpisach (m.in. tutaj), a które może postawić na głowie cały dzisiejszy geopolityczny układ sił. Xi – Trump deal mógłby doprowadzić do odwrócenia Chin, co już raz się udało Stanom Zjednoczonym. Jednym z głównych uczestników owego historycznego wydarzenia był nie kto inny, jak Henry Kissinger, którego Donald Trump mianował specjalnym doradcą w swojej administracji.

Tego rodzaju scenariusz jest bardzo prawdopodobny, dlatego Rosjanie próbują do niego nie dopuścić. Im bardziej się starają, tym kosztowniejsze dla USA będzie porozumienie. W tym lepszej pozycji negocjacyjnej z obiema stronami znajdują się Chiny. Problem Korei Północnej stał się na tyle poważny, że nie wyobrażam sobie, by jego rozwiązanie mogło zostać przesunięte o kolejne lata. Na dzień dzisiejszy Kim Dzong Un osiągnął, jeśli chodzi o narzędzia nacisku, najwyższy poziom (rakiety międzykontynentalne), a  jednocześnie USA zgromadziło w regionie potężne siły i środki (m.in. 3 lotniskowce), których utrzymywanie jest niezwykle kosztowne. Jeśli Amerykanie skoncentrowali w jednym miejscu tak ogromne zasoby, to brakuje ich w innych regionach. A wyzwań przed amerykańską administracją jest znacznie więcej (choćby te w Europie Środkowo-Wschodniej, na Bliski Wschodzie, czy w Afganistanie).

Innymi słowy, dla USA przyszedł moment decyzji. Wóz, albo przewóz (każdy dzień zwłoki może być niezwykle kosztowny ekonomicznie i politycznie). W mojej opinii rok 2018 będzie przełomowym, jeśli chodzi o wyżej opisaną kwestię.

Obie opcje będą rodzić niezwykle ważne dla Świata konsekwencje. Wojna może doprowadzić do użycia broni nuklearnej w celach wojennych po raz pierwszy od 1945 roku. Dodatkowo konflikt ten może rozwijać się angażując kolejne państwa (m.in. Chiny). Z kolei Xi – Trump deal może oznaczać zagonienie Kremla w kozi róg.

W tej sytuacji rosyjski niedźwiedź zostanie zmuszony do reakcji, która może okazać się niezwykle groźna. Zwłaszcza dla Europy Środkowo-Wschodniej (możliwa interwencja na Ukrainie).

Z tych przyczyn uważam, że sposób rozwiązania problemu Korei Północnej, może, z geopolitycznego punktu widzenia, być jednym z najważniejszych jak nie najważniejszym wydarzeniem pierwszego 20-lecia XXI wieku.

 

2. Wybory parlamentarne w Pakistanie (Świat).

Mało osób zwraca uwagę na Pakistan i to, co się tam dzieje. W mojej opinii – niesłusznie. Pakistan jest jedynym muzułmańskim państwem, które dysponuje bronią jądrową oraz 13 co do siły i potencjału konwencjonalną armią świata  (wg https://www.globalfirepower.com). To państwo o ponad 200 milionowej ludności, wciąż targane jest wojną, która przenika przez górską granicę z Afganistanem. Wojna z Talibami trwa (z przerwami) od 2004 roku, a Islamabad wciąż nie potrafi przegonić Talibów ze swojej krainy (którzy kontrolują blisko 1/5 terytorium Pakistanu – choć są to głównie tereny górskie).

Co jest niezwykle istotne, Pakistan jest dla Chin kluczowym partnerem nie tylko z uwagi na możliwość pociągnięcia przez jego terytorium Jedwabnego Szlaku, ale i z uwagi na to, że stanowi również przystań dla morskiego szlaku handlowego. Chińczycy od kilku lat rozbudowują infrastrukturę w porcie Gwadaru oraz szlak komunikacyjny łączący tą miejscowość położoną nad Morzem Arabskim z zachodnią częścią Chin (m. Kaszgar). Szlak ten jest dla Chin niezwykle istotny. Nie tylko skraca czas transportu towarów i surowców (przynajmniej w odniesieniu do kontynentalnej części Chin), ale i omija Cieśninę Malakka, której zablokowanie oznaczałoby katastrofę dla chińskiej gospodarki. Dlatego droga Gwadar – Kaszgar jest dla Chin tak istotna. I dlatego olbrzymim zagrożeniem dla Pekinu jest konflikt pomiędzy Pakistanem, a Indiami o Kaszmir. Konflikt ten wielokrotnie w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat doprowadzał do wojen, napięć (z testami broni nuklearnej włącznie) i destabilizacji politycznej regionu.

Islamska Republika Pakistanu jest również niezwykle ważna dla Amerykanów. Bez pomocy tego państwa, nie byliby wstanie interweniować w Afganistanie, gdzie do dziś stacjonują wojska USA. To wszystko czyni z terytorium Pakistanu pole bitwy o wpływy pomiędzy największymi graczami Świata (Chiny, USA, Indie).

Nawet tak skrótowe przedstawienie zagadnień związanych z Pakistanem, w mojej opinii, ukazuje wagę tego państwa i regionu na mapie geopolitycznej.

I to jest miejsce na powrót do tematu wyborów parlamentarnych zaplanowanych na 15 lipca 2018 roku. Wyborów, na skutek których, zostanie wyłonione nowe (lub stare) władze tego państwa. Władze, od których będzie zależeć, w którą stronę podążać będzie Pakistan. Czy będzie to zacieśnianie relacji z Chinami, czy też pro-amerykański zwrot? Wybory w 2018 roku mogą zadecydować o tym, czy Pakistan będzie wstanie oprzeć się naciskom z zewnątrz (USA, Chiny i Indie) i zachować spójność wewnątrz (Talibowie, ekstremiści).

W mojej opinii Pakistan stanie się w niedalekiej przyszłości areną walk o wpływy pomiędzy USA i Chinami. Jeśli państwo to skłoni się do współpracy z USA (które nie mają wiele kart przetargowych w stosunku do Islamabadu), problem będą miały Chiny i Iran. Jeśli wygra pro-chińska opcja (wspierana zapewne również przez Teheran), wówczas Amerykanie mogą wpaść na pomysł kolejnego „demokratycznego” przewrotu lub sfinansowania pakistańskiej odmiany ISIS. Pamiętać jednak należy, że zabawa zapałkami w miejscu, w którym znajdują się magazyny broni jądrowej, może źle wróżyć nie tylko dla regionu, ale i całego świata.

 

3. Wybory parlamentarne we Włoszech (UE).

To wydarzenie (20 maja 2018 r.) będzie niezwykle istotne nie tyle dla całego świata, co dla Europy, a zwłaszcza Unii Europejskiej. Sytuację Włoch (polityczną, finansową, ekonomiczną, gospodarczą) opisaliśmy dość szczegółowo tutaj, gdzie zostały również zawarte wnioski końcowe dotyczące zarówno zbliżającego się krachu na półwyspie apenińskim, jak i możliwego rozpadu Unii. Sytuację we Włoszech może odwlec i załagodzić UE, ale jej wsparcie zależeć będzie w dużej mierze od tego, kto będzie sprawował władzę w Italii. Zwłaszcza, iż istnieje spore ryzyko wygrania wyborów przez euro-sceptyków. Jeśli tak się stanie, system finansowy Włoch, który już jest olbrzymim obciążeniem dla strefy euro, może pozostać bez wsparcia ze strony nowej, włoskiej administracji, a w konsekwencji zostanie pozbawiony również znacznej części wsparcia ze strony ECB.

Z tego też powodu wynik wyborów parlamentarnych we Włoszech będzie miał niezwykle istotne znaczenie dla Brukseli, Berlina i pozostałych stolic Europy.

 

4. Wybory prezydenckie w Federacji Rosyjskiej (Europa Wschodnia).

Wprawdzie przyszły wynik demokratycznych wyborów w Rosji (18 marca 2018 r.), znamy już dziś, to z pewnością samo to wydarzenie będzie miało istotny wpływ na politykę międzynarodową. Jak wiadomo, z politycznego punktu widzenia, przed wyborami nie podejmuje się kontrowersyjnych decyzji. Natomiast najlepiej jest wdrażać najtrudniejsze i najmniej popularne projekty tuż po zwycięstwie. Dlatego koncepcję Putina na prowadzenie polityki zagranicznej w kolejnych latach poznamy zapewne właśnie w 2018 roku. Po wyborach. Co za tym idzie, przyszły rok może być powrotem do niezwykle dużego tempa działań Rosji na arenie międzynarodowej (jak to miało miejsce w 2014 roku).

 

5. Wzrost napięcia na Ukrainie i „Flance Wschodniej” NATO (opcjonalnie).

Jest to wydarzenie „opcjonalne”, które zaistnieje najprawdopodobniej wówczas, gdy dojdzie do porozumienia Xi – Trump, wspomnianego w pkt 1 (co praktycznie wykluczy możliwość zawarcia porozumienia Waszyngton – Moskwa, czyli tzw. Drugiej Jałty, na co liczy Kreml). Tego rodzaju deal postawi Rosję w bardzo niekorzystnej sytuacji. Kreml pozostanie bez sojuszników, a jednocześnie będzie wciąż zmagał się z konfliktem na własnym „podbrzuszu” (Ukraina). Tereny Białorusi i Ukrainy, to terytoria, które są niezwykle istotne dla Moskwy. Brak sprawowania kontroli nad Mińskiem i Kijowem, dla samotnej Rosji, oznacza marginalizację znaczenia tego państwa na arenie międzynarodowej, znaczne osłabienie polityczne, gospodarcze i brak możliwości nacisku na NATO.

Ukraina to dostęp do Morza Czarnego, strefa buforowa dla południa Rosji, duży rynek, zaplecze produkcyjno-przemysłowe, a także żyzne tereny rolnicze, które są wstanie obsłużyć uzależnioną od niekorzystnego klimatu północ Federacji.

Białoruś to geostrategiczny klucz do Warszawy, pułapka dla państw bałtyckich, tunel do Obwodu Kalingradzkiego, a także niezbędna dla bezpieczeństwa Moskwy, strefa buforowa.

Z terytorium obu tych państw można wywierać presję na „Wschodnią Flankę” NATO.

Z tych względów, Władimir Putin może chcieć podporządkować sobie politycznie Białoruś (ponieważ w tej chwili Łukaszenko jest dość asertywny jeśli chodzi o działania przeciw NATO i państwom sąsiedzkim), a także Ukrainę. Nawet przy pomocy rozwiązań siłowych. Wszystko po to, by zachować jakiekolwiek karty przetargowe i możliwości oddziaływania na USA i jej sojuszników.

 

Na koniec zachęcam do komentarzy z opisem własnych typów dotyczących najważniejszych geopolitycznych/politycznych wydarzeń w przyszłym roku. 🙂

 

Krzysztof Wojczal

geopolityka, polityka, gospodarka, prawo, podatki – blog

Dodaj komentarz